reklama

Wrzesień 2014:)

Kusiak operacji (nie liczac cc) nie mialam od 2007 roku a naświetlanie raz w 2008 w tej chwili nic nie wymagało ingerencji neurochirurgicznej. Dziewczyny moge zbadac w Niemczech, ale gdy jestm pierwszym przypadkiem w rodzinie, powinni miec moja chora tkanke (kawalek guza) i dopiero krew dziewczyn do badanie, jest wiekszy % szans na wlasciwa diagnoze. Moglo dojsc u mnie do mutacji na pozniejszym etapie i jajeczka sa wolne od zlego genu.

Ania ja na szczescie piosenki nie slysze ale i tak wyje...
 
reklama
kasica widać ze masz wspaniałą rodzinę, przede wszystkim kochającego męża, dużo dobrego dla Was


kurcze mi też teraz po głowie chodzi tort, szwarcwaldski mniam, mniam :-)
 
Nie przejmuj się, nie znam twojej karty przechodzonych chorób, ae to może być jakas pozostałość albo nawet sama anemia. Jesteś w dobrych rękach, to jakoś zaradzą :tak:
 
joani ja w ciąży z Nelą przechodziłam cholestaze i boję się, że to to cholerstwo...

W ciąży z Dominikiem udało mi się tego uniknąć, co ze słów gina rzadko się zdarza bo w większości przypadków cholestaza występuje również w następnych ciążach.

Oby to nie to... Nawet chyba jest na to za wcześnie :-(

Ale już i tak głupieje :oo:

Kto powiedział, że ciąża to piękny stan?? Myślę, że ten kto w niej nie był.
 
joani tak po ciąży wszystko wracało do normy. Miesiąc po porodzie Neli próby były w normie.
Z Dominikiem w górnej granicy normy były przez cały czas.

Wesolutka z Nelą cholestaza przyplątała mi się dopiero właśnie między 37/38tyg :tak: więc może to nie to tym razem...

Ale od dawna już mam takie dziwne uczucie, że wiem, ze mam watrobę. Nie wiem dziewczyny czy wiecie o co mi chodzi :confused:
Ona niby mnie nie boli, ale cały czas ją czuję.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry