• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wrzesień 2014:)

Hania super ze sie udało!!! ;)))
A z tymi marzeniami to nie szalej za bardzo ;) choć szczerze Ci zycze zeby dała zgodę ! ;)

Mamulenka witaj ;)

Wesolutka polecialas z teściowa ;)))
 
reklama
Witam, dzis ja pierwsza :)
Najpierw obudzilam sie 5:17 i nie moglam juz zasnac, jednak troszke udalo mi sie jeszcze zmrużyc oko :)
Teraz Maz wychodzil do nowej pracy i tak sie stroil, ze az musial mnie obudzic, "zebym zobaczyla jaki jest sexy" :D faceci :)
No i juz wiem, ze nie usne :)
Szykuje sie na kolejny wypad do Kauflanda, bo wczoraj o godz. 18 zostaly juz tylko dwa pudelka do proszkow z gazetki, z czego jeden wziela moja mama a nam przydalyby sie wlasnie jeszcze ze dwa :) do tego zalapalam sie na czajnik do filtrowania wody Brity za 37 zl a obok staly takie same za 69.99 ;) tak wiec polecam, bo poprzedni kupilismy w Duce i nie moglismy namierzyc do nich filtrow :)
Mialam tez sporo do zalatwienia na miescie i myslalam ze bede miec fajny spacerek, a tu padaa..
Pozdrawiam piatkowo :)
 
WItam się w ten wietrzny poranek ;-)

Normalnie jestem dziś padnięta...
Laski obudziły mnie już o 5 rano szaleństwami i przeciągnięciami.

Ja już teraz nie mogę sobie znaleźć dogodnej pozycji do spania, a co będzie potem :eek:
Normalnie strach się bać.

Mąż przyprowadził już wczoraj nasz nowy samochód, a dziś rano zaprowadził do mechanika by go przejrzał powymieniał oleje i rozrząd. Może wieczorkiem będzie do odbioru :-)

Na obiadek mam dziś grillowaną pierś z kurczaka plus sałata z pomidorem i ogórkiem podlana leciutko oliwą z oliwek :rofl2:

Miłego dnia dziewczyny wam życzę mimo niezbyt dopisującej pogody za oknem Zobacz załącznik 624487
 
I ja się witam deszczowo dzisiaj. I podobno u mnie ma być cały taki weekend.

Mnie też ostatnio budzi mały kopniakami, a dzisiaj mąż mówi pokaż, pokaż, przyłożył rękę, a tu cisza. To ja do niego "to teraz wiem już kto będzie nosił jak będzie krzyczał" :-D

hania super, to oby się udało dzisiaj odebrać samochód od mechanika

Miłego dnia i kciuki za wizyty jak sa dzisiaj.:-)
 
Witam Piękne Panie :)
U mnie nadal pada tak jak przez całą noc. Także dziś chyba też cały dzień w domu eh zakupy odkładam do jutra, powinno być pogodniej :-)
Chyba też powiem żeby w szpitalu mnie nie odwiedzali bo co to za przyjemność, a kilka dni ich nie zbawi,
Dziś chyba zrobię fryteczki z piekarnika i paluszki z fileta z sałatą, tak :-)

Miłego deszczowego dnia :happy:
 
ja chyba będę w mniejszosci ale nie przeszkadzały mi odwiedziny w szpitalu, wręcz cieszyłam się ze mam z kim pogadać i było mi bardzo miło. Po 2 porodzie zaraz po przewiezieniu na normalną salę odwiedził mnie brat z bratową i ogromnym miśkiem dla małej :-) Nikt nie siedział u mnie godzinami, nie odwiedzał codziennie w domu więc jakos nie odczułam natarczywości rodziny i znajomych.
 
Oj nie zazdroszczę wam tych ulew... u nas na szczęście nie ma tego, tyle że nasze rzeki przybierają dzięki opadom w waszych regionach.. więc jest coś wspólnego :-) pójdę dzisiaj na spacerek na rynek, aż miło się robi na duszy jak słońce świeci :-) a jakie pomidorki pachnące przyniosę, mniaaaam ;-)
Hania, super, że autko już macie i szukać nie trzeba. Mój mąż oczywiście też za większym się rozgląda, chociaż wydaje mi się, że się zmieścimy w trójkę. Oczywiście padło, że sprzeda mój, bo mniejszy szkrab. Najpierw miałam nerwa, bo bardzo lubię moją chrabiankę, ale w sumie banana miałam jak usłyszałam, że on weźmie ten jakiś nowy duży a ja jego. Baaardzo lubię męża samochód, bo to czterolatek dopieszczony przez M lepiej niż ja :-)
Moje dziecię przestaje też dawać popis akrobatyczny, jak się rękę przyłoży, no i mąż nie może się doczekać, kiedy Franek przybije mu piątkę :-)
 
Witam się i ja oczywiście deszczowo! brrr...pada drugi dzień a ja już tęsknię za słoneczkiem:)

Dałyście mi do myślenia z tymi odwiedzinami... Raczej też nie będę chciała pielgrzymek w szpitalu. Chociaż wiem, że od wizyty teściów się nie obejdzie i nawet nic im nie będziemy mówić bo by była obraza na cały świat i każdy w ciągu 5 min by wiedział jaka to ja jestem wredna że nawet dziadkom w wnuczką nie pozwolę się widywać... Niech sobie przyjdą jak będę w szpitalu a wolę żeby dali mi spokój jak wrócimy do domku i będziemy musieli się odnaleźć w nowej roli. A znajomych zaproszę jak już dojdę do siebie.

haha chyba nasze szkraby wyczuwają kiedy tata trzyma rączkę a kiedy my. U mnie jest tak samo, jak tylko mąż chce poczuć kopniaki to mała jest bardzo spokojna. Mówię mu żeby się z nią pobawił i ponaciskał brzuszek ale się boi, że jej zrobi krzywdę:P głuptasek!:)
 
Joani wcale nie dziwię się, że się ucieszyłaś :-D

Nasz samochodzik też był zadbany i bardzo go lubiłam, ale niestety miejsca w nim brakowało :rofl2:

Właśnie ostatnio mój mąż wymyślił, że puki kulam się w ciąży to zapisze mnie na kurs na prawko i zdążę zdać zanim urodzę.
I tak właśnie dziewczyny dał mi tym do myślenia. Powiedzcie naprawdę zdążyłabym zaliczyć kurs przed wrześniem/sierpniem?

Znalazłam takie coś sam kurs z jazdami trwa niby 4 tygodnie
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hania, mi zajęło wszystko 4 miesiące- poczynając od teorii, kończąc na egzaminie. Wszystko zależy jak często masz jazdy i czy dobrze będzie ci szło.. bo jak się okaże, że jednak więcej czasu ci potrzebne będzie, to dopiero po porodzie skończysz. Uważam w ogóle, że to za duży stres już dla ciebie, bo jednak kilka godzin za kierką siedzisz spięta i raczej będzie cię wszystko bolało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry