Mamulenka witaj.
Hania, Mamulenka robi sie mocna ekipa z Włocławka
Hania, moze uda Wam sie gdzies wyskoczyc, chociaz na te kilka dni - za co trzymam kciuki.
Dzieki dziewczyny za torbielowe wsparcie, na razie postaram sie o tym nie myslec, bo wakacje tuz tuz, ale jak sobie przypomne poprzednia akcje to niemilo sie robi. Tymbardziej ze trafilam na jakiegos kretyna lekarza, ktory na usg stwierdzil ze to zmiana nowotworowa, wiec domyslacie sie co przezylam. A jako ze bylam w szoku to nawet mi do glowy nie przyszlo ze lakrz na usg nie jest w stanie tego stwierdzic. Na szczescie biopsje wykluczyly i wyszly tylko torbiele.
joani, hehe tez bym tak chciala, ale u mnie to juz w szpitalu byly pielgrzymki. Urodzilam o polnocy, a rano juz byla tesciowa... co nie ukrywam, że bylo dla mnie mega stresujace. Bo ona tyle dzieci wychowala i obsluzyla (przedszkolanka i opiekunka) ze tak powiem, a ja pierwszy raz takiego maluszka mialam przy sobie. Wiec wiadomo ze przewiniecie, czy przystawienie do piersi nie bylo na poczatku takie proste... Potem siostra meza... moi rodzice i jeszcze jakas kuzynka ktora byla akurat na badaniach w szpitalu (AKURAT!!!)
a po powrocie do domu tak mi hormony swirowaly ze mnie wszytsko wkurzalo i wydarlam sie na tesciowa, ze cytuje "jak bede potrzebowac rady to o nia poprosze, a wkurwia mnie jak ludzie wtrącają się, doradzają, a nie mają o tym pojęcia"
Na drugi dzien mi maz dopiero powiedzial o tej historii bo ja oczywiscie juz nie pamietalam co powiedzialam
