Hej dziewczyny :-)
ale ten weekend zleciał szybko

wczoraj byliśmy od rana u rodziców, bo mama robiła urodzinowego grilla, tak sobie pojadłam pyszności, że pod koniec dnia 2 kilo więcej (dziś już trochę zeszło) ;-) u nas upał nieziemski i byłoby super gdyby tylko nie ta alergia, spuchnięte oczy i wiecznie cieknący nos. O kichaniu nie wspomnę bo cała wieś wie kiedy kichnę... ratujące jest tylko to, że mąż wieczorem wreszcie będzie miał trochę czasu i skosi chwastownik przed domem (ciężko nazwać to coś trawniczkiem), może kiedyś nim było ale porosło dziadostwo i pyli na potęgę...
Wesolutka, bardzo mi przykro z powodu wujka....
Bubbles kciuki za wizytę! :-)
Hania, super, że już Cię wypuszczą, daj znać kiedy już wyjdziesz

cały czas jestem myślami z wami kochana! trzymajcie się :*
EmKa, piękny torcik!!!

Maltanka, u mnie tak się grzeje w domu, że nawet jak okna zamykam, rolety zasłaniam to nic nie daje. Wiem, że to dziwne ale dachówka tak się wrednie nagrzewa, że wczoraj jak wróciliśmy wieczorem do domu to w sypialni było 27,5 stopnia

klima pochodziła i ochłodziła pokój na jakieś 2 godziny, po czym się obudziłam i koniec :/
Miłego dnia dziewczyny! :-)
i kciuki za wszystkie wizyty!