Hejka

trzymam Katarynka kciuki za dobre wyniki aminopunkcji.
Ja byłam dzisiaj na codwutygodniowej wyzycie u gina. Sprawdzał jakimś przyrządem tętno dziecka i jego ruchy. Maluszek cały czas mnie kopał

Ruchów jeszcze nie czuje - łożysko mam na przedniej ścianie i podobno długo mogę nic nie czuć bo maluch kopie zamiast w macice to w łożysko , które podobno jest jak izolująca poduszka

.
Wczoraj wybrałam się z siostrą na zakupy i zaszalałam. Kupiłam sobie sukienkę ciążową w mohito- powinnam obskoczyć w niej święta i ewentualne imprezy rodzinne.
Następnie w sklepie dla ciężarnych kupiłam jeansy , spodnie czarne rurki i legginsy- wszystko z tym rozciaganym brzuszkiem ( ja już mam brzuszek konkretny - ciąży nie ukryję i w stare spodnie zadne nie wchodzę). Wcześniej oglądałam ciuszki ciążowe w C &A ale były takie brzydkie- jeansy w nogawkach szerokie, niekształtne- jak worki ( ciąża ciążą ale nie można odbierać sobie uroku osobistego

) Jeszcze mam ochotę na spódnicę jeansową dla cięzarnych ale to bliżej majówki.
Dziewczyny a co sądzicie o bankowaniu krwi pepowinowej? Ja na początku byłam na nie ale ze 3 dni temu oglądałam Miasto Kobiet i tam jedna babka mowiła jak krew pepowinowa młodszego dziecka pomogła uratować życie starszego dziecka, była też pani profesor hematolog i też mowiła że warto- podobno koszt takiego pobrania krwi to ok 2000 a rocznie płaci się ok. 400 zł.
Odnośnie ciśnienia- dzisiaj na wizycie 140/67- czyli standardowo jak na wizycie. Rano jak wstałam to miałam 95/57 i to był chyba rekord.