reklama

Wrześniowe mamy 2015

O masakra! Przecież można przebić błonę, żeby wody poszły :no: chyba bym do innego szpitala na Twoim miejscu uciekła. Mi najpierw wody poszły, mały się źle ułożył i nie chciał wyjść. Jak usłyszałam, że jak za 15minut nie urodzę to na cc jedziemy, to tak zaczęłam przeć, że aż się sama sobie dziwiłam skąd mam tyle siły :szok: a bratowa mojego m rodziła 3 godziny od pierwszych bóli, a całą ciążę się opieprzała ile mogła, "żeby siły na poród zbierać". Poród to najbardziej niesprawiedliwa rzecz na tym świecie chyba :-D
 
reklama
Tren no ja też kupuję dość neutralne.. brązy, zieleń, zółte i niebieskie ale bez samochodzików :D
niby powiedzieli na 90% chłopak ale nigdy nie wiadomo :):)


ja to się porodu boję jak cholera! na sama myśl mam ciarki!
 
Kaha91 - tak, Maria Borek-Grzyb dokładnie, a cc miałam w Szpitalu Zakonu Bonifatrów w kato :)
Sorrki, że zapytam ale jak długo dochodziłaś do siebie po cesarce? Bo już różne historie słyszałam że od 2 dni po 7 dni cierpienia...

Klaudixxon- dlaczego nie chcesz rodzić naturalnie? Masz jakieś wskazania do cesarki?
Chcę rodzić przez cc na zasadzie wyboru, mojej mamy siostra rodziła naturalnie i rodziła długo dziecko urodziło się z lekkim porażeniem mózgowym. Boję się porodu naturalnego i chce cc, do tego mam niedoczynność (bardzo małą tarczycę), cukrzycę 2.
 
Klaudixxon - szczerze to myślałam, że będzie gorzej, bo jestem strasznie wyczulona i wrażliwa na ból :) w szpitalu dzień po cesarce jeszcze kuśtykałam, ale po 2 dniach już normalnie mogłam chodzić. Tylko z kichaniem i śmianiem się byl mały problem jeszcze parę dni po cesarce, ale do przeżycia :) ogólnie szybko wróciłam do formy, wypisałam sie na własne żądanie w drugiej dobie i wszystko w domu robiłam przy dziecku, nie czułam żadnego dyskomfortu po operacji. Trafiłam na dobrych lekarzy w szpitalu, i mam nadzieję że tu w uk też tak będzie :D
 
Ostatnia edycja:
Klaudixon - moja dr sugeruje CC ze względu na in vitro... ciągle mi powtarza żebym nie ryzykowała i chyba jej posłucham.
Mama krzysia - cieszę się, że idziesz do przodu :-)
Katarynka - super wieści!
Dźejka - u mnie ostatnio gorzej dlatego rzadko się odzywam skurcze coraz boleśniejsze :(

Podczytuje was na bieżąco ale ciężko mi coś pisać przez te bóle ciągłe :zawstydzona/y: wykończę się psychicznie
 
reklama
O masakra! Przecież można przebić błonę, żeby wody poszły :no: chyba bym do innego szpitala na Twoim miejscu uciekła. Mi najpierw wody poszły, mały się źle ułożył i nie chciał wyjść. Jak usłyszałam, że jak za 15minut nie urodzę to na cc jedziemy, to tak zaczęłam przeć, że aż się sama sobie dziwiłam skąd mam tyle siły :szok: a bratowa mojego m rodziła 3 godziny od pierwszych bóli, a całą ciążę się opieprzała ile mogła, "żeby siły na poród zbierać". Poród to najbardziej niesprawiedliwa rzecz na tym świecie chyba :-D

mogli, mogli tez mi cesarke zrobić juz w poniedzialek jak mdlalam z bolu. Ale tam akurat takie podejscie bylo do mlodych dziewczyn " nie bolalo jak zachodzilas to teraz tez nie ma prawa bolec". Jak zaszlam w druga ciaze to myslalm ze zwariuje na mysl o porodzie. gotowa bylam skoczyc z mostu.. zeby tylko znowu nie przechodzic tego samego. Ale na szczescie trafilam na milą polozną, opisalam caly moj poprzedni porod.. powiedzialam o autyzmie Filipa o tym ze urodzil sie w zamartwicy.. ze mam krzywe kanaly rodne.. i tak mi kazala sie ulozyc ze od momentu zbadania rowarcia to 2 godziny nie minely jak O pojawił sie na swiecie.

szkoda ze tamtem szpital zamkneli.. zostal u nas tylko ten w ktorym rodzilam Filipa. Z doktorem chamem jako ordynatorem, ktory mi powiedzial po 2 poronieniu ze jesli sie teraz u niego nie wylyzeczkuje to napewno w ciąze nie zajde ( ciekawe hmmmm )...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry