kikifish Twoje wyniki też muszą być dobre, zobaczysz!
kaha tren ja też ostatnio poszalałam zakupowo, nawet laktator sobie już sprawiłam:-) już też przeglądam wóżki na allegro może też coś fajnego za grosze wygrzebię:-) a z ciuchów bez małych ubranek nie wracam
Tren nie zazdroszcze przeżyć, u mnie tylko 1 był masakryczny, w sumie 30h, drugi wspominam super, życzę z całego serca żeby tym razem było bez problemu! a do innego szpitala, z bardziej ludzkim podejściem masz daleko? nie dojedziesz? a ordynator...ehh nawet mi sie nie chce pisać
Jolka dobrze powiedziane z tą najbardziej niesprawiedliwą rzeczą:-)
Kołtunek trzymaj sie, z kazdym dniem jesteśmy bliżej końca i różowiutkich bobasów, będzie dobrze!
Dzejka trzymaj się! pogodę ja też doceniam, im dłuzej chłodno i brzydko tym dłuzej będę mogła normalnie funkcjonować...
ja dziś śmigam do chirurga, ciekawe co mi powie, mam nadzieję, ze na jakiś czas koniec z kłuciem, bo siniory już mam takie na brzuchu, ze masakra, poza tym gin ze swej strony pozwolił do pracy wrócić, chirurg ma decydować, już mi się nie chce w chałupie siedzieć...
miłego dnia!