Hej kochane,
przepraszam, że tka późno zdaję relację z wizytki, ale weszłam do gabinetu o 21, a byłam umówiona na 20tą, oprócz tego to 40km od mojego miasta bo mój lekarz przyjmuje w dwoch miejscach i tym razem byłam w tym "dalszym".
Z dzidziulką wszystko gra, niby jest bardzo duża bo brzuszek i główka na 34,2 dzień



i wychodzi z tego waga 2300, kość udowa na szczęście na 33 tydzień, po prostu tłuścioszek z niej

a ja już jestem przerażona jak ja urodzę

wychodzi wpierdzielanie lodów i słodyczy (których normalnie nie znoszę

)
Ogólnie pogoda taka, że nic mi nie puchnie, ale lekarz zalecił leżenie ile fabryka dała, zwłaszcza w upały i przykładanie lodu do pachwiny....no super

fajna porada.....
Kaha fajnie, że już tak na końcówce organizacyjnej, teraz tylko grzecznie wyczekiwać
Na20talii mnie w biedrze nikt nigdy nie przepuścił, każdy widzi, ale każdemu się spieszy

natomiast wczoraj w Rossmanie mnie Pani zgarnęła jak była mega kolejka...
Dżejka śliczne łóżeczko dla małej pszczółki...
MAggie nasze mieszkanie też prosi się o pomalowanie, ale być może będziemy się przeprowadzać więc wszystko zostaje na razie tak jak jest



Kochana u nas też kiedyś było tak, że mój M był niemal 24h w firmie, a ja w tym czasie sama z dzieckiem, w pewnym momencie doszło do takiego stanu, że zachorowałam na krtań, wylądowałam w szpitalu i po mega sterydach wpadłam w deprechę, nie mogłam się ogarnąć, wszystko mnie przerastało, zatem jeżeli on chce mieć rodzinę to musi pomyśleć jak czasowo wszystko ogarnąć, żeby być z Wami...uwierz mi wszystko się da, tylko trzeba chcieć.., ale czasami faceci po prostu nie chcą...im jest fajniej pracować niż zajmować się dzieckiem.....
Motylek i jaj zadowolona z fryzurki...u mnie włosy też proszą się o przegląd...
Tulka no jak widać u mnie księżniczka też się duża szykuje

Z tym termminem to różnie bywa, no ja urodziłam dwóch w idealnym terminie co do dnia

może moja psycha czekała właśnie na ten dzień, podobno też jest tak, że jak wszystko gotowe to kobieta psychicznie otwiera się na poród, a jak coś jeszcze czeka na zrealizowanie to się blokujemy
Jolka gratuluję wizytki

taka normalna waga maluszka się szykuje....zazdroszczę strasznie...A co do mężusia, któremu musiałabym kanapeczki szykować to nawet szkoda słów.....masakra, że takie typy chodza po ulicach...
Tren widzę, że u CIebie facet też wie gdzie jego miejsce...przede wszystkim trzeba się wszystkim dzielić, mój zobaczył co to dom i dzieci jak ja wyjeżdżałam na 3 dni szkolenia, a on zostawał sam, to potem mega wszystko doceniał i robił.....
Malina starsze kobietki są najlepsze

więc nie denerwuj się

one uważają, że zużyją sobie stawy stojąc trochę wkolejce, a my jesteśmy młode


KAha91 ja nie piłam herbatek laktacyjnych, po prostu dużo piłam i jak dużo piłam to było dużo mleczka...zobaczysz, że pragnienie po porodzie zrobi swoje, ja mogłam pić litrami tylko najlepiej mi wchodziły rozcieńczone soki jabłkowe, woda jakoś nie bardzo...Wszystkiego naj z okazji rocznicy...
Ivon17 ja któryś rok z rzędu sobie obiecuję dżemy, a i tak nie daję rady, wiem, że soku z czarnego bzu muszę na bank w tym roku zrobić....
Olasec bo teraz to wszystko przemysłowe, nawet krowy już nie pasą się na łące tak jak kiedyś...
Klaudixxon mnie też często stopy tak napierdzielają, że szkoda pisać, mam ochotę założyć je na lampę, ale na szczęście nie puchną.....
Kołtunek no właśnie mężola trzeba wychować


Anecia fajnie, że tyle gratisków Wam dali....
Resztę mocno ściskam