gosiamat - dzięki kochana za propozycję pomocy, ale myślę że chłopów zagonie do roboty mam ich aż 3 (luby, brat, kolega lubego i jak trzeba będzie to brat jeszcze kogoś poprosi). Doczekać się nie moge przeprowadzki, a z drugiej strony po prostu boje się bo znam siebie i wiem, że jak się dobrze czuje to ja jak tam wpadnę to zamiast się powoli rozpakować to ja to ogarnę w jeden dzień i padnę

Bo ja to taka zosia samosia lubię wszystko sama ogarniać. Myślę jednak, że nie będzie źle bo przewozimy tylko ciuchy, komputery, jedzenie, przyprawy. Dopiero potem jakieś inne rzeczy, meble na szczęście i cały sprzęt zostają na tym mieszkaniu. Więc nie powinno być dramatu. Ale jak z Katowic jesteś to się możemy na jakieś wózkowe wypady zgadać
kikifish87 - mnie ta pogoda już po prostu wkurwia, wczoraj pierwszy raz zrobiło mi się słabo tak że myślałam, że serio pierdzielne o ziemię.
1985natalia2 - to mamy ten sam termin bo u mnie z OM wychodzi 29.09 albo 01.10. Z czego czuję, że sierpień mam spokojny szyjka trzyma czuje się okey nic złego się nie dzieje. Ale też czuję że coś w połowie września się u mnie ruszy w kwestii porodu. W najgorszym wypadku będziemy tu ostatnie hehehe
Ogólnie żeby nie było za dobrze, boli mnie z lewej strony na plecach pod żebrami i to boli mnie 2 dzień czytałam na necie i może to być trzustka (odpukać) może to być nerka. Może mi mała na coś naciskać że mnie to napierdziela, jak mi do jutra nie przejdzie to chyba skończy się na wizycie u lekarza, bo boli konkretnie.