Wydaje mi sie, że mały jakby już mniej żółty. Wystawiam go do słonka, cycujemy ładnie. Oby wynik w pn był ok, żebym nie musiała jeszcze raz tam jechać. Reakcja starszego była mega

najpierw strasznie się cieszył, zainteresowany był bardzo, ale jak tylko zobaczył, że zaczynam go karmić piersią, tak się zaczęło. Płacz, krzyk, pisk, chciał go bić! Nie wiem, czy zobaczył moją minę, jak mały zaczął ciągnąć, bo ból okropny, i myślał, że krzywdę mi robi czy o co chodziło...Jak skończyłam karmić to wpadł mi na kolana i prawie godzinę nie chciał zejść, tak się tulił. Teraz już jest ok, zagląda na niego, woła mnie, jak się mały budzi, ale nadal nie chce mnie puścić, jak słyszy, że gdzieś idę.