Asika- nie każdy gin na nfz jest fajny, czasami też, mimo, ze ciężarna, to terminy są bardzo odległe. Ja w pierwszej ciąży dojeżdżałam do mojego gina 30 km, mimo, ze przyjmował także w moim mieście na nfz, bo najzwyczajniej w świecie chciałam chronić swoją prywatność, której tutaj nie miałam. teraz chodzę na nfz, bo nie mam z kim małego zostawiać na czas wizyty, ale jakbym miała z kim, to chodziłabym prywatnie. każdy ma prawo własnego wyboru