reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja tam nigdy nie uświadczyłam takiego smaku poziomkowego.
Albo kwasiory że trzeba dosłodzić albo "zwykłe" truskawki :sorry2:
Na razie mam zresztą dość. Może w tygodniu kupię jeszcze trochę.
Ogólnie mam w planie zrobić placek z rabarbarem. Sto lat rabarbaru nie jadłam.
A mam przepis łatwy na mały placek w tortownicy. Tylko muzę zdobyć rabarbar
 
reklama
Ja tam nigdy nie uświadczyłam takiego smaku poziomkowego.
Albo kwasiory że trzeba dosłodzić albo "zwykłe" truskawki :sorry2:
Na razie mam zresztą dość. Może w tygodniu kupię jeszcze trochę.
Ogólnie mam w planie zrobić placek z rabarbarem. Sto lat rabarbaru nie jadłam.
A mam przepis łatwy na mały placek w tortownicy. Tylko muzę zdobyć rabarbar
Do Lidla jest rabarbar ;)
 
Ja tam nigdy nie uświadczyłam takiego smaku poziomkowego.
Albo kwasiory że trzeba dosłodzić albo "zwykłe" truskawki :sorry2:
Na razie mam zresztą dość. Może w tygodniu kupię jeszcze trochę.
Ogólnie mam w planie zrobić placek z rabarbarem. Sto lat rabarbaru nie jadłam.
A mam przepis łatwy na mały placek w tortownicy. Tylko muzę zdobyć rabarbar
Uwielbiam ten placek. Rabarbar kupuję co roku i robię kompot na zimę. W ogóle muszę na jakiś targ na wioskę się przejechać po warzywa i owoce na przetwory a jesienią na grzyby bo mi tylko jefen słoik maślakow został...
 
Dużo piszecie... Godzinę zajęlo mi przeczytanie.
@GoJ, super, że pogodzilas się z chłopem. Ja wczoraj miałam ze swoim spine, że aż z domu wyszłam i nie chciałam wracać. Czepiał się o wszystko, że dziecko się wierci, że naczynia są w zalewie, że kupiłam czekoladę dla niego, a przecież kasy nie ma. No tragedia... Rozumiem, gdybym paliła lub piła i zagrażala sobie i dziecku itd. I w ogóle wymagała od niego pomocy we wszystkim ze względu na pobyt w szpitalu. Przeprosił mnie i wie, że przesadził. Mam nadzieję, że to się już nie powtórzy.
Na szczęście ja nie słyszę głupich komentarzy ludzi i też nie dostaje głupich pytań z rodziny. Wszyscy wiedzą, że obecna ciąża to nie wpadka (pierwsza nią była), ale uważają, że dobrze, że już teraz. Z resztą później byłoby to jeszcze bardziej niebezpieczne przy tym moim sercu.
 
ja już padam od tych upałów nie mam na nic siły. wczoraj pół dnia siedzieliśmy na basenie na Szczęśliwicach to przynajmniej się trochę schłodziłam, a dziś chyba w domu będę siedziała. No wieczorem z mężem do teatru idę, bo mnie zaprosił na randkę :) a w ogóle dostałam pismo z zus o wszczętym postępowaniu wyjaśniającym i szereg pytań, na które muszę odpowiedzieć i dostarczyć dokumenty. Już mam całą teczkę przygotowaną i mam nadzieję, że szybko zakończy się to postępowanie dla mnie pozytywnie i mi wyrównają kasę...
 
ja już padam od tych upałów nie mam na nic siły. wczoraj pół dnia siedzieliśmy na basenie na Szczęśliwicach to przynajmniej się trochę schłodziłam, a dziś chyba w domu będę siedziała. No wieczorem z mężem do teatru idę, bo mnie zaprosił na randkę :) a w ogóle dostałam pismo z zus o wszczętym postępowaniu wyjaśniającym i szereg pytań, na które muszę odpowiedzieć i dostarczyć dokumenty. Już mam całą teczkę przygotowaną i mam nadzieję, że szybko zakończy się to postępowanie dla mnie pozytywnie i mi wyrównają kasę...
Miałaś kontrolę?
 
reklama
ja już padam od tych upałów nie mam na nic siły. wczoraj pół dnia siedzieliśmy na basenie na Szczęśliwicach to przynajmniej się trochę schłodziłam, a dziś chyba w domu będę siedziała. No wieczorem z mężem do teatru idę, bo mnie zaprosił na randkę :) a w ogóle dostałam pismo z zus o wszczętym postępowaniu wyjaśniającym i szereg pytań, na które muszę odpowiedzieć i dostarczyć dokumenty. Już mam całą teczkę przygotowaną i mam nadzieję, że szybko zakończy się to postępowanie dla mnie pozytywnie i mi wyrównają kasę...

Najgorsze w ZUSie, że to wszystko tyle trwa. I trzeba upominać się o swoje s czasem to wręcz walczyć :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry