reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Doczytalam ;) już rozumiem :) no tak, małe dziecko mały kłopot, duże dziecko duży kłopot. Przynajmniej, jeśli chodzi o wydatki.

Tak na początek kilkaset zł trzeba zostawić.. jeszcze strój galowy, strój na wg, buty itp.. nie mówiąc o tym że dzieci często we wrześniu mają skoki rozwojowo- wzrostowe i nagle spodnie za krótkie buty za małe..

Współczuję z tym remontem.. Mój mąż tak samo..od stycznia mu mówię że wezmę ekipę co w tydzień nam mieszkanie odmaluje..on nie, on sam.. do maja się zastanawiał. Teraz w czerwcu że jak na tydzień pojadę do rodziców to on zacznie.. ale jesteśmy razem 14 lat i wiem że jeśli w tydzień robilaby to ekipa to on sam ile w tydzień? Zaczęłam wnikać i przyznał że w tydzień to 1 pokój... potem może 2 jakby mu dobrze szło.. i tak musiałabym siedzieć wakacje u rodziców to może by skończył.. A potem w 9 mięs ja będę po tym sprzątać..
Nie zgodziłam się.. w między czasie czytając też o farbach, wcześniejszych powodach itp.. w dodatku moi rodzice mieszkają od nas 100km i nie chce rodzić tam.. tu mam lekarzy i szpital i położna.. kocham moich rodziców i fajnie się z nimi dogaduje, ale już odzwyczaiłam się od mieszkania z nimi. Tydzień ok, ale nie 2 ostatnie miesiące ciąży..
Zdecydowaliśmy przełożyć malowanie na za rok.. teraz tylko musi mi swoją szafę ( z rzeczami komputerowymi) wyrzucić z sypialni do salonu, a komodę z salonu nie wiem gdzie.. nie mozemy sie w tej kwesti dogadac.. mam to gdzies.. jak zaczelismy sie o to kłócić to dostałam skurczy i olałam. Miejsce na ubranka dla małej mam, a ta szafa ma zrobić miejsce na łóżeczko.. już mężowi powiedziałam, że jak wrócę z dzieckiem to ma być łóżeczko w sypialni, a jak to zrobi to jego sprawa.. w związku z powyższym łóżeczko nie zamówione..
Także wiem jak to z facetami.. my już po ślubie 9 lat i razem 14 to trochę to poznałam..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Czesto wasze maluchy maja czkawke? Ja pierwszy raz zauwazylam wczoraj wieczorem, trwala bardzo dlugo, nie moglam zasnac bo tak podskakiwal ;o dzisiaj sie budze i od rana juz ma znowu :p mam nadzieje, ze juz tak nie zostanie do konca
Ja w ogole nie czuje czkawki, wiec nie wiem jak czesto ma :)
W ogole zapisalam sie dodatkowo na prywatna wizyte na poniedzialek na usg prenatalne i na konsultacje z badaniem, to bede spokojniejsza moze, bo mojego lelarza mam dopiero 13.07. U was tez wizyty sa co miesiac czy teraz juz czesciej? Bo jak zobaczylam w poprzednia karte ciazy (tenn sam lekarz) to wizyty co miesiac do konca.
 
Zamówiłam sobie pamiętnik personalizowany, będę pisać o ciąży, o tym co czuje i że ją kocham i na nią czekam, wklejenia zdjęcia usg. A jak będzie duża to jej dam do przeczytania. Mojej najukochanszej małej Myszce <3

Też mam taki dla synka.. cudowna pamiątka.. pisałam od zobaczenia 2 kresek.. z córeczka się bałam pisania i mało pisałam.. może czas nadrobić..
 
Ja w ogole nie czuje czkawki, wiec nie wiem jak czesto ma :)
W ogole zapisalam sie dodatkowo na prywatna wizyte na poniedzialek na usg prenatalne i na konsultacje z badaniem, to bede spokojniejsza moze, bo mojego lelarza mam dopiero 13.07. U was tez wizyty sa co miesiac czy teraz juz czesciej? Bo jak zobaczylam w poprzednia karte ciazy (tenn sam lekarz) to wizyty co miesiac do konca.
Moja czkawkę ma od bardzo dawna. :)
Ja chodzę prywatnie i wizyty miałam co 5, tygodni. Teraz idę po 4 tygodniach w 31 TC. Też jestem ciekawa jak będzie mnie chciała teraz zapisywać :)
 
Ja w ogole nie czuje czkawki, wiec nie wiem jak czesto ma :)
W ogole zapisalam sie dodatkowo na prywatna wizyte na poniedzialek na usg prenatalne i na konsultacje z badaniem, to bede spokojniejsza moze, bo mojego lelarza mam dopiero 13.07. U was tez wizyty sa co miesiac czy teraz juz czesciej? Bo jak zobaczylam w poprzednia karte ciazy (tenn sam lekarz) to wizyty co miesiac do konca.

Tak co miesiąc i w tej i w poprzedniej ciazy..
Moja mówi, że jak się nic nie dzieje to wystarczy.. więc to dla nas dobry znak że nic się nie dzieje:)
 
Martabunia wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy.. i za chwilę dzidziuś z wami.. gratulacje.. pierwsza niby papierowa ale pierwsze koty za płoty.. może jakaś kolacja we 2 przy świecach? Warto celebrować takie momenty, zwłaszcza kiedy jesteście tylko we 2.. za rok będzie już inaczej..
Chyba Ty pisałaś o teściowej i urlopie.. dzisiaj w telewizji śniadaniowej było o wyjeżdżaniu na urlop z treściami.. nie wiem czy oglądałaś, ale psycholog mówiła żeby najlepiej wprost powiedzieć co się chce i czego oczekuje.. świeżo po ślubie to trochę pewnie trudno. Ja np żałuję że nie powiedziałam teściom, że nie chce w szpitalu odwiedzin. I teściowa jak się syn urodził zapytała męża czy może przyjść. Pomyślałam że sama rodziła męża w tym szpitalu, jeszcze pyta, ok.
A oni przjechali całą ferajna z teściem i szwagierka i jeszcze aparatem żeby zdjęcia porobić.. ale sie wkórzyłam. Teraz mam zamiar powiedzieć że do szpitala nie chce żeby ktoś przyjeżdżał, a jak będziemy w domu gotowi, to zaprosimy na chwilę zeby zobaczyli wnuczke.. taka bede..
 
Dzisiaj robię sobie dzień leniucha.. w piżamie w łóżku z książką.. cały dzień.. po prostu muszę.. synek jutro ostatni dzień do szkoły i potem cały lipiec we 2 to już nie będzie takiej możliwości. Synek najukochanszy na świecie i jeszcze rok temu wszystko bym za to oddała.. ale marudka straszna z niego i ciągle mama to mama tamto. Będzie cudownie ale nie odpocznę.. także dzisiaj i jutro leżę i byczę się.. tzn do 14 bo go odbieram:D
 
Martabunia wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy.. i za chwilę dzidziuś z wami.. gratulacje.. pierwsza niby papierowa ale pierwsze koty za płoty.. może jakaś kolacja we 2 przy świecach? Warto celebrować takie momenty, zwłaszcza kiedy jesteście tylko we 2.. za rok będzie już inaczej..
Chyba Ty pisałaś o teściowej i urlopie.. dzisiaj w telewizji śniadaniowej było o wyjeżdżaniu na urlop z treściami.. nie wiem czy oglądałaś, ale psycholog mówiła żeby najlepiej wprost powiedzieć co się chce i czego oczekuje.. świeżo po ślubie to trochę pewnie trudno. Ja np żałuję że nie powiedziałam teściom, że nie chce w szpitalu odwiedzin. I teściowa jak się syn urodził zapytała męża czy może przyjść. Pomyślałam że sama rodziła męża w tym szpitalu, jeszcze pyta, ok.
A oni przjechali całą ferajna z teściem i szwagierka i jeszcze aparatem żeby zdjęcia porobić.. ale sie wkórzyłam. Teraz mam zamiar powiedzieć że do szpitala nie chce żeby ktoś przyjeżdżał, a jak będziemy w domu gotowi, to zaprosimy na chwilę zeby zobaczyli wnuczke.. taka bede..
Tak trzeba będzie zrobić. To dobra kobieta , ale dość uparta. Jedyne czego nie mogę zrobić to dać sobie wejść na głowę :)
 
reklama
U mnie maz bierze 2 tyg urlopu jak sie urodzi maly i od razu chyba ciagiem tacierzynski 2 tyg wiec miesiac razem. A mama tez chcialam zeby wziela chociaz tydz wolnego i zaznaczyla w pracy, ale nie wie czy jej dadza. Po pierwszym porodzie po cc gdzie zrobilo mi sie zapalenie bardzo mi pomogla kilka dni, mimo ze mieszkalam z tesciami, to jak maz szedl na noc do pracy, to przyszla ze mna spac i mi malego podawala do karmienia, bo mnie strasznie brzuch bolal i nie moglam sie ruszyc, obiady przynosila i pomagala przy kapieli
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry