reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja też uwielbiam i całe szczęście synek też. Bo mąż to leniuch i wołami to rano z łóżka nie wyciągnę. Ja mam wtedy więcej energii. Uwielbiam i korzystam że jeszcze moge

Ja tez z rana najbardziej do życia. Natomiast moje pancie to śpią do 8 -9 . Ja w ich wieku uwielbiałam wstawać o 3:30 i jeździć z tata do pracy a czasem jeszcze na grzyby bladym świtem. Samej mi się nie chce w tygodniu Natomiast w weekend to maz wstaje przed 6 najpóźniej i można by coś zdziałać ale zanim one wstaną się wystroja i zjedzą to musiałyby o 5 wstać.
 
reklama
To moje i tak niezłe. U koleżanki począwszy od ośmiolatka siedzą na komputerze do 2-3 w nocy a wstają około 13-14. Matka poda gacie , herbatkę kanapkę , potem poda obiadek , potem taki się wykąpie bo mama zrobiła kąpiel i kolacje. I dalej większość nocy na kompie.
 
Ja tez z rana najbardziej do życia. Natomiast moje pancie to śpią do 8 -9 . Ja w ich wieku uwielbiałam wstawać o 3:30 i jeździć z tata do pracy a czasem jeszcze na grzyby bladym świtem. Samej mi się nie chce w tygodniu Natomiast w weekend to maz wstaje przed 6 najpóźniej i można by coś zdziałać ale zanim one wstaną się wystroja i zjedzą to musiałyby o 5 wstać.

To ja byłam jak Ty.. i też z tatą wszystko. Ale mi przypomniałaś.. ciekawe jak będzie moja panienka.. oby jak synek rano wstawała bo inaczej będzie musiała z tatą spać..
 
Ja czekam na jutrzejsze ciasto jagodowe od teściowej :tak:
To dziś post , jutro nadrobię .

Dziś rozmawiałam z moją dentystka i powiem Wam że nie potrafię zapomnieć o tej rozmowie. Szkoda mi babeczki, dzieci swoich mieć nie może a o adopcje z mezem starają się już 3 lata, co to za filozofia w naszym Państwie...a Domy Dziecka przepełnione. Co najdziwniejsze , gdyby chcieli zostać Rodzina Zastępcza to już po 3 MSC mogliby mieć dziecko u siebie, czyli wystarczyłoby tylko ukończone szkolenie...:no2:
 
Ja czekam na jutrzejsze ciasto jagodowe od teściowej :tak:
To dziś post , jutro nadrobię .

Dziś rozmawiałam z moją dentystka i powiem Wam że nie potrafię zapomnieć o tej rozmowie. Szkoda mi babeczki, dzieci swoich mieć nie może a o adopcje z mezem starają się już 3 lata, co to za filozofia w naszym Państwie...a Domy Dziecka przepełnione. Co najdziwniejsze , gdyby chcieli zostać Rodzina Zastępcza to już po 3 MSC mogliby mieć dziecko u siebie, czyli wystarczyłoby tylko ukończone szkolenie...:no2:

Smutne to. Kilka z moich koleżanek ma dzieci adoptowane.. one za każdą ciążę życie by oddały.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry