Hej dziewczyny
dawno mnie nie było, bo miałam pełno roboty. Wpierw przygotowanie do wyjazdu do tego Szczecina (maja tam straszny bałagan organizacyjny), a potem porządki z wyprawka itp. A teraz moja córcia choruje i od piątku na antybiotyku, ale jest już lepiej
W Szczecinie wszystko ok, chociaż wkurzylo mnie, że znów nie spotkałam się z tą Panią kardiolog, która zadecyduje o moim porodzie. Wszystkiego dowiem się 6 sierpnia. W poradni patologii ciąży poznałam najbardziej flegmatycznego ginekologa, normalnie masakra. Miałam zadecydować tam o rezygnacji z tego z Koszalina, ale po tej babce to nie zamierzam. A co u Was tak po krotce?