reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
No a ja nadal w domu. Brak miejsc. Zreszta cały tydz tak było. Jutro będę dzwonić z rana czy kogoś wypisują może [emoji23]i tak dziś by mi nie dali zastrzyku bo lekarka co jest na oddziale powiedziała ze nie da , skoro jutro mój ma duzur.
 
reklama
Podziwiam Was za te wymyślne obiady. U mnie schabowy z ziemniakami i sałatka zrobiona że wszystkiego co było w ogródku. Wczoraj upieklam faworki bo nie miałam pomysłu na ciasto. Ostatnio z pomysłami u mnie kiepsko. W dodatku zamarzyly mi się powiodła że śliwek i już 6h je smażenia i nadal nie są takie gęste jak być powinny. W przepisie było że 1.5h trzeba smazyc szkoda tylko że nie doczytałem wczesniej że to 1.5h godziny to na 1 kg śliwek a ja se 6kg wstawilam
 
No a ja nadal w domu. Brak miejsc. Zreszta cały tydz tak było. Jutro będę dzwonić z rana czy kogoś wypisują może [emoji23]i tak dziś by mi nie dali zastrzyku bo lekarka co jest na oddziale powiedziała ze nie da , skoro jutro mój ma duzur.
Jacys niepoważni są w tym Twoim szpitalu. Serio, pierwszy raz się z czymś takim spotykam :/
 
Podziwiam Was za te wymyślne obiady. U mnie schabowy z ziemniakami i sałatka zrobiona że wszystkiego co było w ogródku. Wczoraj upieklam faworki bo nie miałam pomysłu na ciasto. Ostatnio z pomysłami u mnie kiepsko. W dodatku zamarzyly mi się powiodła że śliwek i już 6h je smażenia i nadal nie są takie gęste jak być powinny. W przepisie było że 1.5h trzeba smazyc szkoda tylko że nie doczytałem wczesniej że to 1.5h godziny to na 1 kg śliwek a ja se 6kg wstawilam
Schabowe są zaj..ste!
 
Mama7 przepis na dżem mam z konfitureksu z biedronki. Kiedyś próbowałam bez tych zelfixow ale nie zawsze mi wychodziły i potem nie cchcieli jeść bo zadkie byly i z kromki zjeżdżaly teraz są ok.
 
A ja jestem nieprzytomna. Pogoda mnie osłabia. Hydraulik wydzwania mimo że mówiłam mu ze S. bedzie wieczorem. (coś spod wanny cieknie) pomijam że to powinni z moimi rodzicami załatwiać bo to "ich" mieszkanie. Mikołaj przed chwilą wepchnął mi kopyt w brzusznego boloka aż DOSŁOWNIE zwinęłam się w kłębek. Sadysta.
 
A na obiad dokończyliśmy wczorajsze spaghetti tylko dorobiłam sałatki z ogórków... No i właśnie zjedliśmy z chłopakami nie zgadniecie co.... ;) tak tak ARBUZA
 
Jacys niepoważni są w tym Twoim szpitalu. Serio, pierwszy raz się z czymś takim spotykam :/

Jutro już wyjścia mieć nie będą :) lekarz mi mówił „dziś a jutro” myślałam ze im wcześniej tym lepiej. To nic. Chociaż się wyspie w domu ... i tak kombinują bo zaraz po mnie przyszła laska z bólami porodowymi :)jutro maja wypisywać pare osób to się wcisnę.
 
A ja jestem nieprzytomna. Pogoda mnie osłabia. Hydraulik wydzwania mimo że mówiłam mu ze S. bedzie wieczorem. (coś spod wanny cieknie) pomijam że to powinni z moimi rodzicami załatwiać bo to "ich" mieszkanie. Mikołaj przed chwilą wepchnął mi kopyt w brzusznego boloka aż DOSŁOWNIE zwinęłam się w kłębek. Sadysta.

Mnie czymś ładuje na wysokości jajnika już pare razy ...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry