reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześć dziewczyny.
Witam z rana. Ja po comiesięcznym upuszczeniu krwi. Zawiózł mnie mąż i zostałam puszczona bez kolejki jako "dobro narodowe" miałam radość z tej nazwy.

Spacer zaliczony z rana. Nawet było miło i wietrznie . Teraz wiatrak i czekanie na jakikolwiek deszcz i ochłodzenie..

36 stopni.. OMG..
 
reklama
Ja chyba tez już od tak dawna mam ten mój niewymiarowy rozmiar stopy 38.5... I te wieczne problemy z doborem obuwia 38 za małe, 39 za duże... grr...


A ja muszę w końcu iść po nowy dowód osobisty, bo już na pewno jest do odbioru. Tak cholernie mi się nie chce, a jak pomyślę, że na miejscu mogłabym usłyszeć, że jeszcze nie ma to aż mnie wzdryga. Bo na tym zadupiu paniom w urzędzie oczywiście nie chce się zamieszczać statusów dowodów osobistych w internecie, no po co, lepiej pić kawę, plotkowac i jeść ciastka...

U nas też upał. Rano zawiozłam S. do pracy, bo wczoraj zapakowaliśmy koła do samochodu i trzeba było to wywieźć i było tak pięknie, trochę chłodno, mgiełka, świeże powietrze. A teraz znów parówa...
A ja muszę w końcu wyrobić :-D. od lutego mam nieważny :-P
 
Cześć dziewczyny.
Witam z rana. Ja po comiesięcznym upuszczeniu krwi. Zawiózł mnie mąż i zostałam puszczona bez kolejki jako "dobro narodowe" miałam radość z tej nazwy.

Spacer zaliczony z rana. Nawet było miło i wietrznie . Teraz wiatrak i czekanie na jakikolwiek deszcz i ochłodzenie..

36 stopni.. OMG..
Ja jak widzę prognozy temperaturowe na najbliższy tydzień to aż jestem przerażona . Ciągle w okolicach 30
 
Cześć dziewczyny.
Witam z rana. Ja po comiesięcznym upuszczeniu krwi. Zawiózł mnie mąż i zostałam puszczona bez kolejki jako "dobro narodowe" miałam radość z tej nazwy.

Spacer zaliczony z rana. Nawet było miło i wietrznie . Teraz wiatrak i czekanie na jakikolwiek deszcz i ochłodzenie..

36 stopni.. OMG..
Ja jako DOBRO NARODOWE dusiłam się w kolejce w Rossmanie. Ale w Pepco ludzie przepuścili i w autobusie kazali siadać :)
 
Witam się w 35 tygodniu :D nie dam rady Was od wczoraj nadrobić, tyle naskrobałyście :)
Dzisiaj jedziemy z P na zakupy, coś upichce na obiad i będziemy się roztapiać z gorąca. Może uda mi się kupić taki mały wiatrak, żeby na twarz chociaż dmuchać.
 
Witam się w 35 tygodniu :D nie dam rady Was od wczoraj nadrobić, tyle naskrobałyście :)
Dzisiaj jedziemy z P na zakupy, coś upichce na obiad i będziemy się roztapiać z gorąca. Może uda mi się kupić taki mały wiatrak, żeby na twarz chociaż dmuchać.
Aaaa, wiatrak. Nie przypominaj. Mama ostatnio zaproponowała, że przywiozą mi ten co mają w domu, ale heroicznie odmówiłam i teraz się roztapiam ;(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry