reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Goj, ale leki na tachykardię powinni Ci przynajmniej wypisać. Propanolol w tamtej ciąży brałam.
Nigdy mi nie wypisywali... czy w ciąży czy pozza nią. Nie wiem czemu... może zazwyczaj zbyt długo na SOR siedziałam nim mnie kto łaskawie zobaczył. Poza tym jak słyszą że leczę się psychiatrycznie to zaraz zlewka... A ja serio dziś w nocy nad Styksem kopyta moczyłam..
 
reklama
Ja to miałam wczoraj zły dzień, coś mi zaszkodziło wiec kursowała cały czas na trasie wc- łóżko. Nawet nie wyszłam z domku. I przez to leżenie w dzień to w nocy myślałam, że oszaleje. Zasnąć nie mogłam, książkę co poczytałam to oczy mi leciały ale nie mogłam zasnąć. Internet łapie włączać tryb samolotowy i normalny i tak raz na 20 udaje mi się chwycić to zajmuje się życiem w sieci.
Kurde ten odwyk i spokój i czas z rodziną i swoimi myślami to wbrew pozorom nie takie fajne, bo okazuje się, że myśli mam chore. Coś na zasadzie,,kiedy rozum śpi budzą sie demony".
No i jak zasnęłam to mi się śniło, że Kamil mnie zostawił. Wróciłam do Wawy i nikt nawet nie czekał. Psa mi zabrał i odszedł... tak realny sen, że obudziłam się z płaczem

Ja miałam podobny kiedyś . Taka wkurzona wstałam ze szok, szczerze współczuje.
 
Popieram ;) ale banany chyba zakazane przez cc, co? Za to jogurt naturalny+jakieś dozwolone owoce+erytrytol? Mysle, że super ;)
A ja tu chyba 5 minut kminiłam co mają banany do [C]esarskiego [C]ięcia. Potem dotarło, że chodzi o cukrzycę ciążową.

@GoJ też myślę, że musi być coś co mogliby Ci podać na wyciszenie i rozluźnienie. Zorientuj się, bo nam tu zwariujesz. A jak to jest z braniem psychotropów w czasie karmienia, wtedy już nie ma przeciwwskazań?
 
Nigdy mi nie wypisywali... czy w ciąży czy pozza nią. Nie wiem czemu... może zazwyczaj zbyt długo na SOR siedziałam nim mnie kto łaskawie zobaczył. Poza tym jak słyszą że leczę się psychiatrycznie to zaraz zlewka... A ja serio dziś w nocy nad Styksem kopyta moczyłam..

Pogadaj z ginem tak szczerze może coś Ci wypisze
 
Gocha faktycznie taka chujnia? Nie ma żadnych lejów które mogłabyś wziąć w ciąży ? I czegoś na uspokojenie pracy serca? Ja mam takie co wpływają na serce i relaksują macice , może mogłabyś zapytać na wizycie o nie. Uspokajają i wyciszają. Kurde jakiś ratunek musi być
Muszę zapytać ginekologa... bo zwyczajnie się boję a to nakręca spiralę w moim wypadku... Wczoraj w nocy byłam już tak zrezygnowana... a dziś zmęczona i rozdrażniona... Wiem że czasem w ciąży na te jazdy w psychiatrykach elektrowstrzasy daja ale jakos mam jazde ze to metody z lat 50tych...
 
Ja to miałam wczoraj zły dzień, coś mi zaszkodziło wiec kursowała cały czas na trasie wc- łóżko. Nawet nie wyszłam z domku. I przez to leżenie w dzień to w nocy myślałam, że oszaleje. Zasnąć nie mogłam, książkę co poczytałam to oczy mi leciały ale nie mogłam zasnąć. Internet łapie włączać tryb samolotowy i normalny i tak raz na 20 udaje mi się chwycić to zajmuje się życiem w sieci.
Kurde ten odwyk i spokój i czas z rodziną i swoimi myślami to wbrew pozorom nie takie fajne, bo okazuje się, że myśli mam chore. Coś na zasadzie,,kiedy rozum śpi budzą sie demony".
No i jak zasnęłam to mi się śniło, że Kamil mnie zostawił. Wróciłam do Wawy i nikt nawet nie czekał. Psa mi zabrał i odszedł... tak realny sen, że obudziłam się z płaczem
Ojjjj końcówki ciąży tak działają na podświadomość, że sny pokazują nasze największe, najbardziej ukryte strachy. Wygasają się swojemu, wyżal, a nawet opieprz cwaniaka, że Cię w śnie porzucil i jeszcze psa zabrał! Czasem jak się głośno wyrazi leki, one odchodzą. Tulę mocno <3
 
A ja tu chyba 5 minut kminiłam co mają banany do [C]esarskiego [C]ięcia. Potem dotarło, że chodzi o cukrzycę ciążową.

@GoJ też myślę, że musi być coś co mogliby Ci podać na wyciszenie i rozluźnienie. Zorientuj się, bo nam tu zwariujesz. A jak to jest z braniem psychotropów w czasie karmienia, wtedy już nie ma przeciwwskazań?
Nie wiem. Najwyżej nie będę karmić cyckiem. Ino butlą. Bo ja jeszcze dwie takie jazdy i nie wytrzymam...
 
A ja tu chyba 5 minut kminiłam co mają banany do [C]esarskiego [C]ięcia. Potem dotarło, że chodzi o cukrzycę ciążową.

@GoJ też myślę, że musi być coś co mogliby Ci podać na wyciszenie i rozluźnienie. Zorientuj się, bo nam tu zwariujesz. A jak to jest z braniem psychotropów w czasie karmienia, wtedy już nie ma przeciwwskazań?

Ja po krótkiej chwili zaczailam. Te same skróty :) ja coś czytałam ze nawet relanium dziewczyny biora ale niewiem na ile Gośce by to pomogło.
 
U mnie nic nie rozerwało ale jak mi tłumaczyły zbyt dużo krwi w zbyt szybkim tempie się traci. Dla dziecka i matki to szok. Bartek po porodzie bite 12h spał nie jadł nic. Ja trzesłam się z zimna bo taka utrata krwi. No ale u nas to były dwa parcia.
Jest nawet takie medyczne okreslenie na szybki porod: porod nagly lub porod uliczny. Jedna ze znajomych urodzila na izbie przyjec, a drugiej maz odebral dziecko w samochodzie. I obie twierdza, ze to nic milego bylo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry