reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
W ogóle co do mówienia rodzinie, ze nie chcemy gości itp ( tak w skrócie ) to właśnie dzwoniła do mnie siostra K, że przyjeżdzają dzisiaj koło 22/23 i zostają do czwartku bo ona chce iść na pogrzeb Kory(!)
Mówiłam, że się przeprowadzamy i jutro chcemy spać już na nowym. To pow, że wolałaby tu bo blisko na Powązki (!)
Ja jutro mam rano umówiony spacer z kumpela bo ma jakieś rzeczy dla mnie, a potem mam mani-pedi- hennę i zabiegi nawilżające na ryjek to nie będzie mnie z ponad 3h. Ale oczywiście wygadana jestem na forum a na żywo tzn przez tel pow tylko ,, Ok- to czekamy".

A taki dobry dzień miałam bo i to kino i zakupy sobie poroniłam. I teraz wracam podkurwiona do domu...

To niech se śpią na starym mieszkaniu. Kosmetyczki ani się waż odmawiać. Idź i tyle.
 
Staram się, ale nie kontroluję. Myślę, że 1,5 l na pewno, ale czy zdarza się więcej, nie wiem.

Pomysl,może akurat wtedy było mniej i stąd te wyniki.. nie martw się. 1.5 to troche za mało, ale to pewnie wiesz. Zwłaszcza jak takie upały.. ja od kiedy gin mi to powiedziała zaczynam od 0.5l jak wstaje i potem co godz szklanka to łatwiej ogarnąć żeby dobić do min 2.5
 
Noworodki są bardziej trwałe niż szynszyle :D

Mam dzisiaj tak dość. Brzuch ciągnie w dół, jakby miał zaraz odpaść, młody się rozpycha, a ja chodze za moim starym i żebram, żeby dokończył dzieła i wygonil syna z mojego brzucha [emoji14] jaka ta ciąża jest paskudna, no!
A córa dostała dziś nową pościel. Oczywiście z Elzą - sama wybrała. Czy jest tu ktoś jeszcze, komu Elza z lodówki wyskakuje? :PZobacz załącznik 885722Zobacz załącznik 885723
Mi jeszcze trochę i LEGO Batman będzie wyskakiwał z lodówki. Teraz dostał nowe LEGO z Batmanem w kilcie i wszędzie go ciągnie, aż mi się nie chce mi się myśleć co będzie jak przez przypadek go gdzieś zginie [emoji1]
 
reklama
Cześć dziewczyny! Ja jak zwykle po przerwie. Podczytuję Was i kiedy widzę, że pojawiły się pierwsze dzieciaczki, to mi się włącza: a ja na pewno będę ostatnia [emoji57] [emoji6] (bo moje pierwsze sn wywoływane jakoś w 42 tyg, a cc po ukończonym 39tc), objawów w sumie żadnych. No może raz przed cc myślałam, że rodzę, ale fałszywy alarm.
Ale dziś od rana jakieś dziwne bóle. Że skurcze. Nie, że regularne, ale bolesne aż niepokój czuję. Niby pewnie Braxtona Hicksa, ale [emoji15]
No i jeszcze jedno: czy wszystkie wasze dzieci mają czkawkę? Bo mój jeszcze nigdy, chyba że kiedy śpię [emoji6] A wiem, że to dobry objaw, w poprzednich ciążach występował.
Dziś jakoś końcówka 34tyg.

Ja jestem w połowie 33 tygodnia i żadnej czkawki jeszcze nie było.

Ja też nie mogłam ostatnio i siedzieć w kinie.. umeczylam się bardzo
Teraz boję się jechać gdziekolwiek gdzie nie ma wc.. czasami ledwie wyjdę z domu i zaraz czuję że znów musze na kibelek.

Tak piszecie o tych stopach, peelingach, ścieraniu. Nic nie robię ze stopami i mam miękkie i gładkie pięty. Wam tak same z siebie zaczęły twardnieć?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry