reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Mnie Bartek męczy kiedy Mikołaj się urodzi. Napięcie czuć w powietrzu... chyba wszyscy łącznie ze mną mają już dość tej mojej ciąży. Hormony i humory to roller coster u mnie ostatnio. No i znowu mam "zielone" upławy z tym że nie raz na dobę a kilka razy w ciągu dnia.
 
Mnie Bartek męczy kiedy Mikołaj się urodzi. Napięcie czuć w powietrzu... chyba wszyscy łącznie ze mną mają już dość tej mojej ciąży. Hormony i humory to roller coster u mnie ostatnio. No i znowu mam "zielone" upławy z tym że nie raz na dobę a kilka razy w ciągu dnia.
U mnie rdzawe brudzenie drugi dzień pod rząd. Już się cieszyłam, ale dupsko. Jutro wizyta, aż się boje co gin powie [emoji14]

A czapeczki do szpitala nie biore ;)
 
U mnie rdzawe brudzenie drugi dzień pod rząd. Już się cieszyłam, ale dupsko. Jutro wizyta, aż się boje co gin powie [emoji14]

A czapeczki do szpitala nie biore ;)
I dotrwałaś do kolejnej wizyty ;) jeszcze ci będą wywoływać ten poród ;)
Ja się poddałam... daty dwie mi przeszły i dwie zostały ale szczerze mam już to w dupie. Skurcze mam tak nieregularne że choćby nie wiem co to nie urodzę
 
I dotrwałaś do kolejnej wizyty ;) jeszcze ci będą wywoływać ten poród ;)
Ja się poddałam... daty dwie mi przeszły i dwie zostały ale szczerze mam już to w dupie. Skurcze mam tak nieregularne że choćby nie wiem co to nie urodzę
Mam to samo [emoji14] straszą porodem przedwczesnym i straszą, a jak przychodzi co do czego, to się bobas rodzic nie chce. Ja nie mam czasu, muszę urodziny młodej wyprawić!
 
Ech... do mnie nie dociera że to już dni Nam do porodu zostały...
A ja mam jeszcze ponad miesiąc do terminu, ech.... Jak mi sie to będzie dłużyło!
ciekawe jaka długa przy tej wadze.
A czapeczka to po urodzeniu to chyba trzeba spakować co?
Położna jak zwiedzaliśmy porodówkę i pokazywała gdzie będą pierwszy raz ubierać małą w to co przyniosę śmiała się z czapeczki i mówiła że nie jest konieczna, ale może wśród personelu są też fanki czapeczek no to wolę ją spakować :)
 
reklama
A ja mam jeszcze ponad miesiąc do terminu, ech.... Jak mi sie to będzie dłużyło! Położna jak zwiedzaliśmy porodówkę i pokazywała gdzie będą pierwszy raz ubierać małą w to co przyniosę śmiała się z czapeczki i mówiła że nie jest konieczna, ale może wśród personelu są też fanki czapeczek no to wolę ją spakować :)
Mnie się już dłużyło... teraz mam to gdzieś... jak się zacznie to walnę fochem i powiem że teraz to JA nie chcę a po terminie bez kija nie podchodź...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry