reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kurde jestem taka leniwa. Czuje się dobrze, nic mi nie doskwiera a nic mi się nie chce. Wybrałam ostatnie pranie, sterta olbrzymia leży a ja nie prasuje bo tego nie lubię i robię wszystko by jak najpóźniej się za to zabrać.

Dla zachęty by być bardziej produktywna, rozmroziłam kurczaka by zrobić na obiad i by w końcu coś było. Ale kurczak w sosie curry i ryż to danie na 15 min ( pyszne i szybkie takie w moim stylu)

Oj czarno widzę to macierzyństwo:(
 
reklama
No u nas tez wie, ze to my kupimy, tez w takie rzeczy nie wierzy :) moj tez ma juz 6,5 roku :) ale powiemy, ze to od brata tak jak on idac do kogos np. Na urodziny daje od siebie, a to my kupujemy. Mam nadzieje, ze w zamian za to bedzie sie chetnie dzielil chociazby swoimi maskotkami. A kupilismy playmobil piramide, bo kiedys taka chcial i ogolnie zeby mial jakies pocieszenie, ze przestal byc jedynakiem :)
No moi zamówili Nerfy :/ od brata a kiedyś wystarczyło autko...
 
Kurde jestem taka leniwa. Czuje się dobrze, nic mi nie doskwiera a nic mi się nie chce. Wybrałam ostatnie pranie, sterta olbrzymia leży a ja nie prasuje bo tego nie lubię i robię wszystko by jak najpóźniej się za to zabrać.

Dla zachęty by być bardziej produktywna, rozmroziłam kurczaka by zrobić na obiad i by w końcu coś było. Ale kurczak w sosie curry i ryż to danie na 15 min ( pyszne i szybkie takie w moim stylu)

Oj czarno widzę to macierzyństwo:(
Ja nie prasuję naszych ubrań, ściągam z suszarki i od razu składam :) małemu pierwsze prasowałam, później się okaże jak to będzie :)
 
Kurde jestem taka leniwa. Czuje się dobrze, nic mi nie doskwiera a nic mi się nie chce. Wybrałam ostatnie pranie, sterta olbrzymia leży a ja nie prasuje bo tego nie lubię i robię wszystko by jak najpóźniej się za to zabrać.

Dla zachęty by być bardziej produktywna, rozmroziłam kurczaka by zrobić na obiad i by w końcu coś było. Ale kurczak w sosie curry i ryż to danie na 15 min ( pyszne i szybkie takie w moim stylu)

Oj czarno widzę to macierzyństwo:(
Po pierwsze nie da się być leniwym jak taki pierdek w domu po drugie to działa na zasadzie siły rozpędu... a w ogóle czym więcej roboty tym człowiek bardziej zorganizowany także leń się póki jeszcze możesz bez wyrzutów sumienia...
 
Ja nie prasuję naszych ubrań, ściągam z suszarki i od razu składam :) małemu pierwsze prasowałam, później się okaże jak to będzie :)
Ja Naszych też nie. Dla młodego to babcie zagoniłam bo ona lubi a pranie zrobiła pralka plus Bartek. Ja się lenię zostały mi dwa tygodnie NIC NIE ROBIENIA potem szkoła noworodek przeprowadzka jeszcze będę miała roboty a żelazko będzie ostatnią rzeczą jaką kupię :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry