reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
U nas była sytuacja trochę odwrotna. Zaraz po ślubie wynajeliśmy mieszkanie, mieszkaliśmy tak 1,5 roku. Było ideanie. Później mieliśmy możliwość kupna mieszkania babci dużo taniej, ale to nas skazywało na mieszkanie z tą babcią. Najgorszy czas to był jak dla mnie, od 3 tygodni mieszkamy sami bo babcia zmarła. Ogólnie babcia mnie lubiła, do każdego jak dzwoniła to było kilka minut narzekania na mnie, a to przez to że nie podporządkowałam się jej jak wszyscy. Choć przed śmiercią jak była w domu jeszcze podziękowała mi że sie nią tak opiekuje.
 
Dziewczyny będzie chaotycznie, bo też czytałam Was chaotycznie :p
@JoAnnA250694 z całego serca życzę Ci rychłej wyprowadzki. Nawet z najkochańszy mi rodzicami ciężko się mieszka, a z tak wymagajacymi... No cóż. Uciekajcie.

Któraś pytała o starszaki - ja mam Weronikę - 3 lata 4 miesiące.
@Gosia0210 i @Ziucia2226 gratulacje z pomyślnych wizyt :D

My dziś powiedzieliśmy teściom, jutro kolej na moich rodziców :)

Trochę o wizycie. Mam już kartę ciąży i jakoś tak lżej na sercu z tej okazji. Mam też skierowanie na bezpłatne badania prenatalne w klinice w Katowicach, więc też jedną rzecz z głowy :) Dziamdziol na monitorze komputera fiknął kończynami sprawiajac, że się popłakałam :D na zbliżeniu dokładnie widziałam pracę serca, także nie ma mowy o pomylce :p jest bosko. Luby mój w końcu na prawdę uwierzył, że w ciąży jestem, mamy pozwolenie na bzykanko, a ja mam L4. Ufff chyba tyle.
 
3jgxugpjji86cg4t.png
[/QUOTE]
Dziewczyny będzie chaotycznie, bo też czytałam Was chaotycznie :p
@JoAnnA250694 z całego serca życzę Ci rychłej wyprowadzki. Nawet z najkochańszy mi rodzicami ciężko się mieszka, a z tak wymagajacymi... No cóż. Uciekajcie.

Któraś pytała o starszaki - ja mam Weronikę - 3 lata 4 miesiące.
@Gosia0210 i @Ziucia2226 gratulacje z pomyślnych wizyt :D

My dziś powiedzieliśmy teściom, jutro kolej na moich rodziców :)

Trochę o wizycie. Mam już kartę ciąży i jakoś tak lżej na sercu z tej okazji. Mam też skierowanie na bezpłatne badania prenatalne w klinice w Katowicach, więc też jedną rzecz z głowy :) Dziamdziol na monitorze komputera fiknął kończynami sprawiajac, że się popłakałam :D na zbliżeniu dokładnie widziałam pracę serca, także nie ma mowy o pomylce :p jest bosko. Luby mój w końcu na prawdę uwierzył, że w ciąży jestem, mamy pozwolenie na bzykanko, a ja mam L4. Ufff chyba tyle.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry