reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hejka, udało mi się zasnąć i niedawno mąż obudził telefonem [emoji4]
GoJ i helenka_22 jak dziś samopoczucia?
Angelika89 a co u Was, jak maleństwo? AniaStar wychodzicie dziś?
 
reklama
Chloe widzę że bielanski cieszy się powodzeniem.... fajnie że trafiłaś na miły personel, to bardzo ważne. Dobrze będzie nie martw się ;)
Niestety, dzisiaj na ip polozna malpa i juź mnie zdolowala kilka razy. Bo nie ma miejsc, bo niby czemu mam miec cc itp itd a w ogole to mam termin na przyjecie od ordynatora na 6.09. Taki owszem mialam do wczoraj kiedy sie okazalo, ze dziecko przez 3 tyg. niecale 200gr. Oj szkoda slow. Jestem od wczoraj zdolowana, a ta baba mnie dobila.
 
Ostatnia edycja:
Niesty, dzisiaj na ip polozna malpa i juź mnie zdolowala kilka razy. Bo nie ma miejsc, bo niby czemu mam miec cc itp itd a w ogole to mam termin na przyjecie od ordynatora na 6.09. Taki owszem mialam do wczoraj kiedy sie okazalo, ze dziecko przez 3 tyg. niecale 200gr. Oj szkoda slow. Jestem od wczoraj zdolowana, a ta baba mnie dobila.
One już pacjentki traktują przedmiotowo, a nie jak kobietę która niedługo ma rodzić, a że masz język to muszą wypytać o wszystko, ale co je obchodzi dlaczego masz mieć CC, jest wskazanie i już. Ale zostałaś na oddziale? Głowa do góry będzie dobrze [emoji8]
 
Hej dziewczyny. Witam się w dniu terminu :) U mnie cisza... Nic się nie zapowiada, żadnych sygnałów... Tak się bałam, że nie dotrwam do 29.08 kiedy moja położna miała wrócić z urlopu a tu dalej nic. Jutro idę jeszcze na wizytę do mojej gin, ma mnie gdzieś wcisnąć między pacjentkami. A dzisiaj 1 urodziny mojego chrześniaka, mógłby mu kuzyn zrobić prezent i urodzić się w tym samym dniu :) No chyba, że czeka na urodziny mamusi, wtedy do 10.09 jeszcze poczekamy...
 
Niestety, dzisiaj na ip polozna malpa i juź mnie zdolowala kilka razy. Bo nie ma miejsc, bo niby czemu mam miec cc itp itd a w ogole to mam termin na przyjecie od ordynatora na 6.09. Taki owszem mialam do wczoraj kiedy sie okazalo, ze dziecko przez 3 tyg. niecale 200gr. Oj szkoda slow. Jestem od wczoraj zdolowana, a ta baba mnie dobila.
Jejku taki babsztyl.. ściskam mocno..
I co dalej? Wracasz do domu czy czekasz jeszcze?
 
Hej dziewczyny. Witam się w dniu terminu :) U mnie cisza... Nic się nie zapowiada, żadnych sygnałów... Tak się bałam, że nie dotrwam do 29.08 kiedy moja położna miała wrócić z urlopu a tu dalej nic. Jutro idę jeszcze na wizytę do mojej gin, ma mnie gdzieś wcisnąć między pacjentkami. A dzisiaj 1 urodziny mojego chrześniaka, mógłby mu kuzyn zrobić prezent i urodzić się w tym samym dniu :) No chyba, że czeka na urodziny mamusi, wtedy do 10.09 jeszcze poczekamy...
Zamieniłabym się z Tobą..

Ale jak widać termin porodu to nie koncert życzeń..

Marta a co u Ciebie?
 
One już pacjentki traktują przedmiotowo, a nie jak kobietę która niedługo ma rodzić, a że masz język to muszą wypytać o wszystko, ale co je obchodzi dlaczego masz mieć CC, jest wskazanie i już. Ale zostałaś na oddziale? Głowa do góry będzie dobrze [emoji8]
Siedze, czekam na ktg i konsultacje z lekarzem. Lekarz z wczorajszego dyzuru mial przekazac moj przypadek nastepcy. Zobaczymy co powie.
Jesli mnie dzisiaj odesla to znowu bede jutro musiala koczowac przed gabinetem ordynatora i prosic go o ostateczna decyzje. Tyle, ze on jest milszy od tutejszych poloznych. Czasami mam wrazenie, ze czesc poloznych to takie proste baby, chlopki-roztropki i musza pokazac pacjentce miejsce w szeregu.
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny, ja nadal w szpitalu, dlatego nie pisze. Mam nadzieję, że dziś ostatni dzień... Młody dwie doby opalał się pod lampami, bilirubina spadła z 15,9 do 12,9, prawdopodobnie spada tak powoli, bo żółtaczka jest wywołana konfliktem grup głównych krwi. Młody będąc wyłącznie na piersi nadrobił już spadek wagi. Także jego waga urodzeniową 3670, spadkowa w 2 dobie 3480, dzisiejsza w 5 dobie 3730 :D bosko

Jestem na sali z dwoma pierworodkami z 28 sierpnia, też zostają, ich maluchy idą pod lampy, a mój już zostaje ze mną i prawdopodobnie jutro wychodzimy. Miłosz jest boski, po zrobieniu mi Armageddonu w drugiej dobie i rozcharataniu do krwi brodawek, zamienił się w (tfu tfu) aniołka, który tylko je, śpi i robi kupy. Dużo kup. 50 pampkow poszłooooo. Ja miałam spięcie z personelem bo próbowali mnie na sile zmusić do dokarmiania (paranoja). Aż Przemek musiał interweniować i trochę im wygarnął. Wczoraj też zaliczyłam klasyczny zjazd hormonalny, cały dzień przeplakalam. Karmiłam małego i łzy mi na niego kapały. Nawał też już był i minął.
A Miłosz jest idealny. Jest cudem. A ja mam wielkie cycki [emoji14] Zobacz załącznik 893699Zobacz załącznik 893700Zobacz załącznik 893701

Czyli wszystko do przodu. Cieszę się i pozdrawiamy !!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry