reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Mój młodszy od pierwszej klasy ma tak że jedno półrocze na 8 a drugie na 10-11 i tak np jak w pierwszej klasie zaczynał na 8 w drugim półroczu miał na 10-11 i tak też zaczynał drugą klasę drugą zmianą a w drugim półroczu na 8 i tak teraz też zaczął 3 klasę i chodzi na 8 teraz.
u nas jest identycznie, mamy 900 dzieci w szkole
za to młodszy codziennie na 7.45 i tak człowiek lata do tej szkoły jak głooopi...

u nas awaria wody na wsi, zmywarka stoi pralka stoi...
nie mam pomysłu na obiad- dobrze, ze młodzi zjedza w szkole to nie trzeba się gimnastykować :)

coś cięzko mi się dzisiaj oddycha...
 
reklama
Moj materac jest nierowny, cos czuje ze wyspie sie dopiero w domu. A wroce jak inwalidka z tego szpitala.
Wczesniej hasalam jak sarna a teraz kuffa jak wstaje to mnie Bronka rypie :D
A tu dwa dni trzeba bedzie chlopcow prowadzac do szkoly. Moze sie rozchodze jakos ;)
Jeszcze tylko trochę..
Z tym motorem nieźle:) powiedz mu żeby fotelik jeszcze ci zostawil:)
A kiedy szansa na wyjście?
I jak babcia ogarnęła chłopaków? Jak ich plany?
 
A tak w ogóle najgorsza zmora w całym roku szkolnym dla mnie, nie wiecie o czym mowa??? Macie fotkę hihi
I tak codziennie od pn do pt, a następna zmora włosy moich córek ehhhh
piekne sniadanka ale u nas zabraniaja takiego picia...
dzieciaki maja dystrubutory z wodą, a jak już na upartego chcą swoje to przezroczysta butelka- pilnuja zeby słodkiego nie pili
 
Ja będę chciała aby w szpitalu podali
W szpitalu podaja domiesniowa lub doustnie na zyczenie rodziców. Domiesniowo 1 gr, doustnie 2 gr, domieszniowa lepiej soe wchłania i nie trzeba w domu suplementowac wedlug najnowszych zalecen (nam jeszcze w 2015 kazali suplementowac). Tyle ze juz duzo powstalo kontrowersji na temat tej domieszniowej, ze nie ma ulotki w języku polskim i czy na pewno jest dopuszczona do obrotu
 
Co do Wit K to ja pamiętam młodszemu dawałam w domu i to dopiero po 8 dniach od wyjścia kazali podawać a miałam to w takich dziwnych kapsułkach że musiałam górę oderwać i wlać mu do buzi...
 
U Kacpra zakaz picia innego niż woda. U Bartka nie wiem. Dałam mu plastikowy kubek bo mają dystrybutor wody. Słodkiego to i tak się napija w domu więc w szkole nie musi. Nie wiem o której mają obiady... w ogóle póki co nic nie wiem... jutro 17:00 zebranie więc się dowiem...
 
reklama
piekne sniadanka ale u nas zabraniaja takiego picia...
dzieciaki maja dystrubutory z wodą, a jak już na upartego chcą swoje to przezroczysta butelka- pilnuja zeby słodkiego nie pili
Tak ja też swoim nie daje oprócz właśnie dziś bo został sok w kartonie z urodzin więc chve to zużyć bo ja nie mogę mam zgage, ogólnie te bidony to są też na gorące picie ja od jesieni do wiosny robię im gorąca owocowa herbatę, najgorsze te wymyslanie jedna kanapki z serem druga z szynka bez masła a syn salami i tak codziennie się pytam ich który kolor śniadaniowki maja bo u dziewczyn mylę je od roku hehe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry