reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ej nooo to nie tak, że mi się nie spieszy.
Jestem mega podjarana tym co ma nadejść ale myśl ze mogłoby być już tak jak jest- według planu :)

Ja o mojego synka starałam się 18 miesięcy wiec raczej nie jest tak, że żal mi życia. Boje się, że sie zmieni wiadomo i często mam myśli, czy dam radę to wszystko ogarnąć.
Ale to moje małe w brzuchu stawiam na pierwszym miejscu, bo od kiedy się pojawił w postaci dwóch kresek na teście nadał sens wszystkiemu co myślałam jest niewykonalne :)

Także takie małe sprostowanie- bo jak czytałam to trochę mi się smutno zrobiło, że może to być odbierane ze stawiam życie wyżej niż dziecko...
Plany sobie, a życie sobie :) ale fakt, masz już jakąś datę i to Twoj punkt zaczepienia :)
Oj nie miałam zamiaru Cię urazić :( a że dziecko na drugim miejscu to w ogole tak nie pomyślałam, ale wielokrotnie w postach podkreślałas, ze masz teraz tryb bycia wszędzie , bo później to już się skończy; że chcesz wykorzystać każdą chwilę teraz, jakby maluszek zamykał nas w domu na kolejne 18 lat :D może tez to źle odebrałam ;-)
 
Plany sobie, a życie sobie :) ale fakt, masz już jakąś datę i to Twoj punkt zaczepienia :)
Oj nie miałam zamiaru Cię urazić :( a że dziecko na drugim miejscu to w ogole tak nie pomyślałam, ale wielokrotnie w postach podkreślałas, ze masz teraz tryb bycia wszędzie , bo później to już się skończy; że chcesz wykorzystać każdą chwilę teraz, jakby maluszek zamykał nas w domu na kolejne 18 lat :D może tez to źle odebrałam ;-)

A może właśnie dobrze, tylko jak ja to pisałam to tak nie brzmiało, ale jak to przeczytałam to zrozumiałam, że to nie o to mi chodziło.

Ale, że panikuje to racja :)
 
Ogólnie wam powiem, że ZUS to nieporozumienie.
Pierw mi wmawiają, że ciagle czekają na dokumenty z przychodni od 30.08 ( choć ja im przesłałam komplet już 12.07) to jak udało mi się dotrzeć do działu Medycznego w LuxMed i wyszło, że dokumenty zostały do ZUS wysłane już 4.09.. Zwodzili mnie, to im wystosunkowałam takiego maila, w miłym choć stanowczym tonie. To mi odpisali ,, pragniemy poinformować, że dokumenty z Pani przychodni w dniu dzisiejszym wpłynęły "
Nosz ku..a... mam taką moc , nagle wpływają dokumenty... bo polecony idzie z Warszawy do Warszawy półtorej tygodnia..
I może po 3 miesiącach ( bo już minęły 2 a teraz maja kolejne 30 dni na decyzje) dostanę jakąś decyzje.
 
A może właśnie dobrze, tylko jak ja to pisałam to tak nie brzmiało, ale jak to przeczytałam to zrozumiałam, że to nie o to mi chodziło.

Ale, że panikuje to racja :)
Jak dla mnie to z jednym dzieckiem, takim malutkim możesz wszystko :)
Potem jak masz drugie dwa lata młodsze, jak u mnie, to już wyjście do restauracji to kosmos :D przynajmniej z moimi. A jak mam 3 i to trzecie też dwa lata młodsze, to Hmmm chyba nie będę nawet planować [emoji23]
Też nie odebrałam tego tak, jak piszesz :)
 
Jak dla mnie to z jednym dzieckiem, takim malutkim możesz wszystko :)
Potem jak masz drugie dwa lata młodsze, jak u mnie, to już wyjście do restauracji to kosmos :D przynajmniej z moimi. A jak mam 3 i to trzecie też dwa lata młodsze, to Hmmm chyba nie będę nawet planować [emoji23]
Też nie odebrałam tego tak, jak piszesz :)
Ja zawsze mowie jedno.dziecko.to relax :-) ale to.sie.stwierdza przy dwojce :-) :-) :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry