reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A ja miałam w sali "koleżanke" która też chodzi do tego samego lekarza co ja i też ma na jutro cesrake, ale już jej nie mam spałam popołudniu i się wyniosła do sali obok zostawiają mnie bo strasznie chrapię heje:errr::rolleyes::D
Trochę mi źle z tego powodu bo ja naprawdę nie mam na to wpływu a wiem że chrapię bp sama słyszę i sama przez to nie mogę spać i się budzę w nocy co pół godziny, ale już słyszałam głośne śmiechy i komentarze także mogły by sobie myślę darować ehhhhh przynajmniej mam spokoj ale wiem że jak się indziej to są po 3 kobiety w sali więc albo muszę przetrwać albo będę ryczeć że ktoś mnie obgadamy Ehhhh już mi tu źle bo popołudniu przyszłą inna zmiana i taka stara suka położna wredna z gęby podłączala mi ktg i już stekala i warczala że dziecko się rusza no jasny szlak jakby ja miała na to wpływ i ta jej mina wredna matko jedyna jak ja wytrzymam te cesrake, hormony i dosłownym chve w czwartek stąd wyjść!!!!
 
reklama
Mój to się budzi na każde moje siku i też takie ,, to już?"
Z jednej strony to takie słodkie ale z drugiej, jak się wstaje wkurzonej na siku milion razy to tez już by się chciało już :)
Mój się bał że urodzę w domu i że będzie musiał odebrać poród :p to mu tłumaczyłam że przy pierwszym dziecku to raczej niewykonalne to stwierdził że wszystko jest możliwe :p
 
A ja miałam w sali "koleżanke" która też chodzi do tego samego lekarza co ja i też ma na jutro cesrake, ale już jej nie mam spałam popołudniu i się wyniosła do sali obok zostawiają mnie bo strasznie chrapię heje:errr::rolleyes::D
Trochę mi źle z tego powodu bo ja naprawdę nie mam na to wpływu a wiem że chrapię bp sama słyszę i sama przez to nie mogę spać i się budzę w nocy co pół godziny, ale już słyszałam głośne śmiechy i komentarze także mogły by sobie myślę darować ehhhhh przynajmniej mam spokoj ale wiem że jak się indziej to są po 3 kobiety w sali więc albo muszę przetrwać albo będę ryczeć że ktoś mnie obgadamy Ehhhh już mi tu źle bo popołudniu przyszłą inna zmiana i taka stara suka położna wredna z gęby podłączala mi ktg i już stekala i warczala że dziecko się rusza no jasny szlak jakby ja miała na to wpływ i ta jej mina wredna matko jedyna jak ja wytrzymam te cesrake, hormony i dosłownym chve w czwartek stąd wyjść!!!!
Ja też chrapię i nic nie idzie z tym zrobić a jestem po zabiegu przegrody nosowej i nie pomogło. W dupie miej komentarze.
Kurde ty jesteś za mną o 3 dni więc kochana możesz rodzić pozwalam ja jutro 38+4 i chce już mieć dziecko i być w domu
A ja dziś 38+1 także jestem całkiem po Was z terminem [emoji12][emoji12][emoji12]
 
Hallo pytanie!
Bo choć często jest to podawane jako przykład zbliżającego się porodu i oczyszczanie organizmu, to czy u któreś z rodzących częste wizyty w toalecie rzeczywiście rzeczywiście zwiastowały poród ?

Ja już dziś 4 raz byłam i tak się zaczęłam zastanawiać :)
U mnie to się nie sprawdziło , przez ostatnie 2 miesiące ciąży to wizyta w toalecie na dwójkę 4 razy dziennie to była norma :D . Ale wiadomo co organizm to inaczej :)
A najlepsze to w dniu porodu byłam tylko raz, dlatego jak położna zapytała czy chcę lewatywę to od razu się zgodziłam.
 
To tak jak mój lajtowe podejście :) tylko, że u mnie nie ma podejrzenia tak dużej wagi
Boje się że trafię w nocy na oddział a ram mi się trafi lekarz ktory stwierdzi ze "dam radę urodzic " i mnie porozrywa albo dziecko mi uszkodza... to już nie jest zabawne :/ waga wyszla mu raka sama jak na koniec sierpnia z tym że mały byl ułożony pod skosem wiec zaznaczył ze pomiar moze byc mniej dokładny.... rety....
 
Hallo pytanie!
Bo choć często jest to podawane jako przykład zbliżającego się porodu i oczyszczanie organizmu, to czy u któreś z rodzących częste wizyty w toalecie rzeczywiście rzeczywiście zwiastowały poród ?

Ja już dziś 4 raz byłam i tak się zaczęłam zastanawiać :)
ja dwa tygodnie temu mialam tak po kilka razy dziennie i do teraz nic.... pozamykane jestem i szyjka długa....
 
Bajdelka spokojnie, najważniejsze że masz swojego lekarza a nie jak ja chybil trafił młoda kretynke... no mój synek tak śpi, denerwuje się tym już. Przy cycku się denerwuje, uchwycić nie chce.
 
reklama
Hallo pytanie!
Bo choć często jest to podawane jako przykład zbliżającego się porodu i oczyszczanie organizmu, to czy u któreś z rodzących częste wizyty w toalecie rzeczywiście rzeczywiście zwiastowały poród ?

Ja już dziś 4 raz byłam i tak się zaczęłam zastanawiać :)
Ja przez minimum tydzień przed codziennie po 3 czy 4 x chodziłam na dwójkę. W dniu w czasie porodu przy partych i lub tuż przed wymioty i dwójka z czego z Mikim ta dwójka skompa. Ale wymioty silne. Z Bartkiem odwrotnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry