reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzięki wiciowamama chętnie bym skorzystała ;) bardzo ładne zdjęcie, i mąż i córka fotogieniczni ;) starania być może i racja że nie prawidłowo ssie, ja przez nakładki na razie karmię, sutka mu ciężko uchwycić , mój cycek większy niż jego głowa i trudno mi sobie poradzić , niewyobrazam sobie karmić go w miejscu publicznym swoim wielkim cycem , krępuje się :/ i mało wygodnie by było. no i tak samo np. W gościach, każdy by się gapił zaraz. Nie wiem czy wy też tak macie?
Nie :-D
Karmię na przystanku autobusowym w poczekalni czy ławce w parku.... :)
 
reklama
Dzięki wiciowamama chętnie bym skorzystała ;) bardzo ładne zdjęcie, i mąż i córka fotogieniczni ;) starania być może i racja że nie prawidłowo ssie, ja przez nakładki na razie karmię, sutka mu ciężko uchwycić , mój cycek większy niż jego głowa i trudno mi sobie poradzić , niewyobrazam sobie karmić go w miejscu publicznym swoim wielkim cycem , krępuje się :/ i mało wygodnie by było. no i tak samo np. W gościach, każdy by się gapił zaraz. Nie wiem czy wy też tak macie?
Mój cycek też większy od głowy Miłosza :) niestety nakładki mogą sprawiać, że maluch nie pobiera wystarczającej ilości pokarmu. Mi karmienie w miejscach publicznych nie przeszkadza. W gościach pytam zazwyczaj, czy mogę skorzystać z jakiegoś innego pomieszczenia, chyba, że wśród swojakow jestem. A tak to karmię tam, gdzie dziecko jest głodne, jak mi młody ryczy, że chce jeść, to tylko to się dla mnie liczy, żeby nie był głodny. Poza tym im więcej kobiet karmiących w przestrzeni publicznej, tym bardziej "normalny" będzie to widok.
 
Kasiaczek89pl z tym ,, ten model tak ma,, to całkiem możliwe ja taki właśnie model miałam 7 lat temu. Spal tylko na rękach. Przy odkładaniu do łóżeczka samo pochylenie już go budziło. Darl się dzień i noc przez ,10 miesięcy. Ja już jedna noga byłam w psychiatryku. Dopiero jak zaczął chodzić to se poszedł gdzie chciał i się przestał drżeć non stop. Ale do dzisiaj jest wiecznie niezadowolony. Wiecznie mu coś nie pasuje. A teraz przy małej to ja mogę wszystko zrobić. Dziecko je, trochę się porozglada i wystarczy wsadzić do wózka , pobujać 5 min i śpi aż trzeba budzić na karmienie. Oczywiście miewa też jakieś sensację brzuszkowe ale zrobi kupę i spokój . Jak do tej pory czyli 3 tygodnie ze mną nie przespałam 2 noce. Ta druga była dzisiaj. Bo ledwo że gdzieś z wieczora nie mogła się najeść to jeszcze u nas w nocy tak wiało że w domu był aż taki huk i gwizd. I nibu spala tylko tak niespokojnie i poplakiwala przez sen. Poprzewracalo mi wszystkie doniczki z kwiatkami.
Kurde nie wiem jak to logistycznie ugryźć. Mój młody skończył szkołę 20min temu i teraz jest na świetlicy. Pasowało by po niego jechać a młoda śpi jak kamień .Śpi od 10 z przerwą na karmienie o 12 z tym że zasnęła na cycku odłożyłam do wózka i śpi dalej. Szkoda mi jej budzić tym bardziej że pogoda na dworze jest tragiczna. Wieje że łeb chce urwurwac i w dodatku leje jakby się wścieklo. No i temperatura wręcz zajebista. Całe 7 stopni. Czy w tym kraju nawet pogoda musi być pojebana
 
Pokój gdzie mały śpi się wietrzy ja siedzę z laskami w kuchni i robimy lekcje mały śpi obok w wózku i oto mój pulpecik
 

Załączniki

  • DSC_2501.JPG
    DSC_2501.JPG
    610,5 KB · Wyświetleń: 177
@StarAnia cię zaraz prześwięci za to "za chude mleko" ;););)
Ja mam śmietane, wbijaj do mnie, dopase ci oseska po sam korek i jeszcze dam na wynos w kubeczku :p

Wrzucam fotkę Ulki z ojcem ;) oczywiście zamiast spać to się gapiła i machała rączkami. Więc nie wyszło tak jak chciałam to zdjęcie hehehe. No ale kit tam. Liczy się że jest na pamiątkę
Piękne zdjęcie super
 
To będę próbować może bez tych nakladek... kurde trudne to karmienie . Goj też bym tak chciała bez problemu to tu to tam nakarmić ;) dziś sąsiadka już druga mnie zaczepiła z wózkiem, że ona nie wiedziała że ja to w ciąży byłam...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry