Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A to widzisz Miki z cyckiem w buzi pokrzykujeTak, uspokoił się. Jak ma zatkaną papę, to z reguły jest spokojny![]()

Mam podobnie ale ja tyle ile widziałam jak siostrzeniec był chowany. Dlatego nie daje jej nic. W sumie to nawet nie mam. Jak bd kryzys to bd lecieć do sklepuPo pierwsze u Weroniki smoczek bardzo zaburzył technikę ssania i do końca karmienia nie nauczyła się łapać poprawnie. Po drugie jak już jej tego smoczka zabrałam zobaczyłam (miała 6 miesięcy) jak bardzo upośledzał on naszą relację. Nagle musiałam się nauczyć odpowiadać na jej potrzeby, szukać realnego powodu płaczu, czy marudzenia, w sytuacjach, gdzie wcześniej był smoczek. Po trzecie mam bzika na punkcje higieny jamy ustnej i myśl o próchnicy butelkowej, czy choćby pleśniawkach wywołuje u mnie tiki nerwowe. Po czwarte pamiętam te odparzenia na buzi od śliny zbierającej się przy smoczku - ała. No i ostatni, ale równie ważny powód - nie podobają mi się niemowlęta ze smoczkami. No nie i już. A małe dzieci to już w ogóle.

My naszemu dawalismy i odciagniety pokarm i mm (jak dokarmialismy) z butelki i maly nie ma problemow ze ssaniem piersi. Dawalam mu tez mleko odciagniete ze strzykawki z palcem- tez dawal rade.Mam podobnie ale ja tyle ile widziałam jak siostrzeniec był chowany. Dlatego nie daje jej nic. W sumie to nawet nie mam. Jak bd kryzys to bd lecieć do sklepu
No myślimy cały czas z tą butlą bo A. nie daje rady tą strzykawką.
Myślę nad smoczkiem dla dzieci z rozszczepem , podobno się trudnij ssa.
W sensie do butelki.
J a myślę że Majka daje rade tylko tata się za bardzo denerwuje i przejmuje jej płaczem. Ręce mu się trzęsą pewnie hehe i tak się oboje denerwująMy naszemu dawalismy i odciagniety pokarm i mm (jak dokarmialismy) z butelki i maly nie ma problemow ze ssaniem piersi. Dawalam mu tez mleko odciagniete ze strzykawki z palcem- tez dawal rade.

To radzilabym jednak butelkeJ a myślę że Majka daje rade tylko tata się za bardzo denerwuje i przejmuje jej płaczem. Ręce mu się trzęsą pewnie hehe i tak się oboje denerwują![]()
Ja szyje, ale hobbystycznie i pewnie chodzilo Ci o Helenke@Chloe.Chloe Ty szyjesz ? Dobrze kojarzę ?
Poleciłabyś jakąś maszynę dobrą do 600 zł?
Teraz szyję na łuczniku 781 ale widze że to już jego ostatki.
Mój dwa tygodnie temu ważył 4000, a dzisiaj 4300 i lekarz stwierdził że zdrowy i że prawidłowo przybiera na wadzeMy dzisiaj byliśmy w końcu u położnej
Sami mieliśmy jechać bo dla niej za daleko, alw dobrze przynajmniej w domu nas nie nachodziła.
W ogóle sprawdziła kikut, patrzy ze trzyma się na jednym włosie tu mu obcięła czy co- nawet nie wiem- bo jak nim ruszyła i tak odcięła to mi się słabo robiło ( jestem matka panikara)
Ale teraz jeszcze ma ciut tej pępowiny z brzegu i mamy wacikami ze spirytusem pielęgnować.
Mały wazy 3940 a 2 tyg temu ważył przy wyjściu 3480.. niby zaznaczone, że prawidłowo przybiera na wadze. Ale jak czytam o Waszych co 400 g w tydzień a mój na mieszance tak mało to się zastanawiam czy aby mu więcej niw dawać bo ja tak pilnuje tych porcji by go nie przekarmic i nie wiem..
On taki malutki mi się ciagle wydaje