reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Mojej też się tak udało zasnąć [emoji122]
20181012_164357.jpg
 

Załączniki

  • 20181012_164357.jpg
    20181012_164357.jpg
    61,6 KB · Wyświetleń: 368
reklama
Hej dziewczyny,
u nas w pn mała skonczyla 4 tyg i zaczęły się jazdy z brzuchem...wyje i wyje bo placzem tegonie mozna nazwac. Podaje infacol ale nie widze efektów, najchetniej na rączkach by siedziała non stop. Wczoraj to tak wyła ze masakra od 19:00 do 21:00, zdecydowalam sie podac 30 ml mm bo nawet nie mialam jak odciagnac majac ja non stopna rekach a cyca nie chyci i podczas jedzenia nagle tak jej zaczelo jezdzic po zoladku ze szok, zrobila tez kupe wielką i dopiero zasnela. Dzisiaj od rana to samo, ryk po kazdym jedzeniu, zero spania, wieczne kręcenie...ja opadam z sił powoli...
 
Hej dziewczyny,
u nas w pn mała skonczyla 4 tyg i zaczęły się jazdy z brzuchem...wyje i wyje bo placzem tegonie mozna nazwac. Podaje infacol ale nie widze efektów, najchetniej na rączkach by siedziała non stop. Wczoraj to tak wyła ze masakra od 19:00 do 21:00, zdecydowalam sie podac 30 ml mm bo nawet nie mialam jak odciagnac majac ja non stopna rekach a cyca nie chyci i podczas jedzenia nagle tak jej zaczelo jezdzic po zoladku ze szok, zrobila tez kupe wielką i dopiero zasnela. Dzisiaj od rana to samo, ryk po kazdym jedzeniu, zero spania, wieczne kręcenie...ja opadam z sił powoli...
Od 19 do 21 u Nas cyrki dzień w dzień od prawie 7 tygodni :-D
 
Goj te 2 h to juz totalny meksyk ibwycie jakby we wrzatku siedziala a wczesniej to placze ale znosne w miarę...jak Ty znosisz takie wycia od 7 tygodni to podziwiam i daje mi to nadzieje.ze i ja przetrwam.
Czasem wyję razem z nim ;) szczególnie kiedy wył dzień cały... bo jak ma dzień ok to jakoś mam siłę przetrwać wieczorny horror...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry