reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Co za noc!
Zasnęłam przed 22:00 i nie wiem kiedy był pierwszy cyc bo nieprzytomna musiałam wziąć młodego do łóżka, zatkać cyckiem i dopiero o 3:00 znowu cycek tyle że już się przebudziłam. Po pierwsze jak ssał tego co mu dałam to z drugiego tak mi zaczęło lecieć jakby kran odkręcił.... Po drugie chciało mi się siku a po trzecie pierwszy raz w nocy go przewinęłam bo było grubo ;) Teraz zaczął marudzić chciałam mu dać ale nie chciał przełożyłam go do łóżeczka no i dopiero teraz mu się przypomina o cycku i dobrze bo oba pełne jak jasna cholera.
 
To sa te rurki które ja mam no niby dobre ale weź cholera to wsadź dziecku .. ;) raz można ale nie często bo później cholera jeszcze do tego się przyzwyczai i co wtedy..
Popieram. Wszelkie ingerencje/ pomagacze przy problemach gastrycznych sa ok raz na jakiś czas. Dziecko musi nauczyć się samo wypróżniać bo czym będzie większe tym gorzej dlatego espunisany rurki i inne tylko w ciężkich przypadkach...
 
Hej dziewczyny. Dawno się nie odzywałam, ale czytam Was często. Moja Zosia w poniedziałek będzie miała już 8 tygodnie.
Jest super córcia tylko ja nie daję rady. Mam mega doła beby blus to się nazywa nigdy bym nie pomyślała że mnie to złapie ehh. Nienawidzę siebie za to co chwilami czuję , myślę ,ale jest coraz lepiej . Mam nadzieję że już nie długo będę potrafiła tak jak Wy cieszyć się z każdej chwili z Zosia. Pozdrawiam Was bardzo, macie super dzieciaki :)
Tak samo jak Mikołaj i Miłosz :)
 
Hej dziewczyny. Dawno się nie odzywałam, ale czytam Was często. Moja Zosia w poniedziałek będzie miała już 8 tygodnie.
Jest super córcia tylko ja nie daję rady. Mam mega doła beby blus to się nazywa nigdy bym nie pomyślała że mnie to złapie ehh. Nienawidzę siebie za to co chwilami czuję , myślę ,ale jest coraz lepiej . Mam nadzieję że już nie długo będę potrafiła tak jak Wy cieszyć się z każdej chwili z Zosia. Pozdrawiam Was bardzo, macie super dzieciaki :)
P.S. jesteś pewna że to tylko Baby Blues a nie depresja porodowa? Bo to są dwie różne sprawy i tak jak pierwszą można zwyczajnie przeczekać tak drugą trzeba leczyć.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry