reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
a ja nie sprzatam-nie mam czasu i sily. Dziecko wymaga 100% mojego czasu i chce go jemu poswiecic. Jedynie podczas drzemek sprzatam na raty a w nocy cos gotuje. Tyle ze z tego sprzatania na raty nie za duzo wychodzi bo za malo jest czasu...
Ale nic to, juz zapowiedzialam mezowi zeby nie oczekiwal ode mnie nic bo chce maxymalnie czas poswiecic Kubie.
Popieram w 100%
 
No wiadomo że jak dziecko wyje to nie robię nic tylko próbuję je uspokoić. Ale jak mam możliwość to zap..lam! Bi nigdy nie wiem kiedy będę miała możliwość czy siły coś zrobić.
A propo wycia: 2h k...wa gorzej jakbym w kopalni węgla brunatnego 3 szychty odp..liła pod rząd. Klnę tak klnę bo mam dość...
 
Padam na ryj. Bitą godzinę młody odbijał sobie cały dzień bycia cudownym dzieckiem...
W końcu z różowym szumem kołysany na boki padł na całe 10 minut. Tyle dobrze że obudził się póki co wyciszony.

Natomiast do pieca daje moje najstarsze cudo. W piątek aż ze szkoły dzwonili... Po prostu mam dość. Jego.
A cóż to on wyprawia że aż ze szkoły dzwonili ?
 
reklama
To ja dziś bawię się w perfekcyjną panią domu. Sprzątam. Piorę. GOTUJĘ. Bawię dzidziusia. Nawet sama się wyfiokowałam. Włos. Make Up. Na zakupach byłam. A co!
Matko Gośka a ja przespalam z małym popołudniu ponad 3godz nawet o godz porę karmieniach przespal a ja znim mąż pojechał że starszymi do miasta w sumie chcialam z nimi ale mały jest nieprzewidywalny i nie obliczlany i aż boję się go brać na zakupy bo nie chce wracać ma sygnale
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry