reklama

Wrześniowe mamy 2019

reklama
Odebrałam dzisiaj wyniki badań i się trochę zdziwiłam. Wyszło mi że chorowałam na różyczkę. Odnalazłam wyniki badań z ciąży sprzed 7 lat i wtedy nie wyszło mi ani IgG ani IgM. I w ciągu tych 7 lat nie przypominam sobie żebym miała jakąkolwiek wysypkę i inne objawy typowe dla różyczki. I zastanawiam się czy można tak przechorować bezobjawowo czy nie iść i nie powtórzyć badania?
 
Ja w pierwszej ciąży późno bo w 27tc, w drugiej na połówkowym. Akurat wypadło 3 listopada w imieniny Huberta i na USG wyszło że chłopak, A my od początku związku mieliśmy wybrane imię dla chłopca: Hubcio [emoji4] i tak zostało
 
Odebrałam dzisiaj wyniki badań i się trochę zdziwiłam. Wyszło mi że chorowałam na różyczkę. Odnalazłam wyniki badań z ciąży sprzed 7 lat i wtedy nie wyszło mi ani IgG ani IgM. I w ciągu tych 7 lat nie przypominam sobie żebym miała jakąkolwiek wysypkę i inne objawy typowe dla różyczki. I zastanawiam się czy można tak przechorować bezobjawowo czy nie iść i nie powtórzyć badania?
Ja miałam to samo tylko że badania ostatnie miałam 3 lata temu i nie miałam różyczki a teraz wyszło że miałam, ale czytałam że różyczkę można przechodzić bezobjawowo
 
Ja miałam to samo tylko że badania ostatnie miałam 3 lata temu i nie miałam różyczki a teraz wyszło że miałam, ale czytałam że różyczkę można przechodzić bezobjawowo
Właśnie dzisiaj też odebrałam wyniki i wyczytałam że różyczka dodatni . Ale później stwierdziłam że chyba coś źle patrzę i wysłałam wyniki do mojej ginki . Zobaczymy co ona na to. A nie miałam różyczki , pytałam się mamy i też powiedziała że nigdy w życiu nie miałam różyczki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry