@asiek08 , super wieści

piękna fotka

na kiedy termin z usg ?
@jurkovska , ja tez bym poszła, ale w tłum to juz niekoniecznie
Ja kawę uwielbiam i piję z ekspresu 2 razy dziennie, juz nie sa takie mocne jak wcześniej , bo zamiast 5 ziarenek klikam 3

w poprzednich ciążach nie piłam, ale z rozpuszczalnej łatwo było zrezygnować . Szpitalnego jedzenia nie lubię, na położnictwie zawsze mąż wyjadał mi obiady, a jak leżałam z córką to akurat zjadała dziwnie wyglądajace pulpety , albo makaron z niewiadomo czym

a ogólnie jest niejadkiem
Też musze zapisać sie na prenatalne, test nifty też rozważam bo w tych testach papp-a to często dziwne rzeczy wychodzą . Muszę pomyśleć bo wydać ponad 2 tyś to sporo , tym bardziej ,że trzeba zbierać na wykończenie domu ... wizyty u gin prywatnie, badania prywatnie
Czytam , że grudzień był dla większości ciężki, u nas to była juz kumulacja całego ciężkiego roku- starsza córka miała zdiagnozowany wrzód rogówki - zakrapianie oczy 18 razy dziennie plus leki doustne , co drugi dzień wizyta kontrolna u okulisty, prawie dwa tyg czekaliśmy na badanie w prywatnej klinice mikroskopem konfokalnym , wyszło podejrzenie zakażenia
Acanthamoeba ( pasożyt - powoduje pełzakowate zapalenie rogówki) . We Wrocławiu nie mieliśmy szans na ponowne badanie, udało się umówić konsultację zz 4 dni w Katowicach. Na szczęście rozpoznanie nie potwierdziło się , ale co przeżyłam to się nie da opisać ... do tego miałam 4 pogrzeby ...
Teraz mam nadzieję , że już będzie dobrze
