Dziewczyny mam pytanie do tych co chodzą na wizyty prywatnie i na NFZ. Właśnie chcę się umówić do lekarza poza kontaktem. I zastanawiam się co w sytuacji kiedy mają odmienne zdania, czy mówić im o tym że chodzę równolegle do innego lekarza. Np. jeśli ten na NFZ dał mi duphaston - co w sytuacji kiedy ten prywatny powie że zleca luteinę...? Wiecie, mówię że przyjmuje euthyrox od endokrynologa a duphaston od... ginekologa. Martwię się, że jak powiem im o sobie wzajemnie będą mnie traktować odgórnie, że kwestionuje to co mówi damy lekarz. Jak jest u Was? Jak to rozegrać?