reklama

Wrześniowe mamy 2019

Dlatego jak ja miałam tak w pierwszej ciąży i usłyszałam że ciąża to przecież nie choroba to aż mi się nóż w kieszeni otwierał. Teraz nie wymiotuje już na szczęście, ale dalej te słowa mnie denerwują. Nie zrozumie tego ktoś kto nie był w takim stanie... Strasznie Ci współczuję...
Dokładnie. Wczoraj mój teść stwierdził ze teściowa to do ostatniego dnia na czworaka podłogi myła. I ze teraz więcej robi niż ja i ze czwórkę dzieci urodziła i od początku do końca pracowała i w domu robiła. Może i tak. Ja tez w poprzednich ciążach czułam się super niestety teraz jestem wykończona.
 
reklama
Ja dziewczyny robiłam testy Pappa tydzień temu ma wizycie. I dziś pomyślałam ze jakby coś zle było to by pewnie dzwonili do mnie i kazali przyjechać. Tam tak robią. Wiec jakoś nie stresuje się. Wogole w ten ciąży nie stresuje się o dziecko wcale nie mam pędu żeby isc na dodatkowe usg (może tez temu ze mój dr ma super sprzęt i inni mi nie pasują nawet nie wiedziałabym gdzie isc) nie martwię się nie panikuje. Tez mam bóle jakieś i ukłucia ale mi to normalne w ciąży nawet nie myśle o tym. Ja bardziej myśle jak przetrwać co wypić albo zjeść żeby nie zygnac.
Dziś była u mnie koleżanka i namówiła ma kawe. I wypiłam z mlekiem zwykłym i była taka pyszna. No i czekam na skręt żołądka
Każdy ma swoje leki/ ja jedynie czego się obawiam to jedzenie poza domem i to mnie blokuje przed normalnym życiem tez
 
Dokładnie. Wczoraj mój teść stwierdził ze teściowa to do ostatniego dnia na czworaka podłogi myła. I ze teraz więcej robi niż ja i ze czwórkę dzieci urodziła i od początku do końca pracowała i w domu robiła. Może i tak. Ja tez w poprzednich ciążach czułam się super niestety teraz jestem wykończona.
Szczerze to niemiło z jego strony. Każda kobieta przechodzi ciążę inaczej. Jeszcze te słowa że ona teraz robi więcej niż Ty...
 
znając mnie, dowalilabym mu tak, by mu w pięty poszło. Mam wujka który potrafi być takim gburem, do mnie od dawna nie podchodzi z takimi tekstami, bo wie, ze wyjdzie na durnia, kiedy mu odpowiem. Powinnaś sie bronić przed gburem.
Nie nie nie ja się nie daje heheheh ja to nie z takich. Teściowa się mnie boi a teść ma taki charakter jak ja. I często się kłócimy. Ja to z tych agresorów które łatwo z równowagi wyprowadzić. I lepiej nie podchodzić. Mój mąż to spokojny ja to raczej odrazu do oczu skacze. Nie mam dobrego charakteru oj nie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry