Też taka kiedyś byłam ale musisz nauczyć się rozgraniczać rzeczy, na które masz wpływ i takie, na które nie masz wpływu. Na te które nie mamy wpływu no cóż jeśli wierzysz w Boga możesz Jemu zostawić

Ja zawsze jak coś mocno przeżywałam to dużo o tym gadałam i wszystkim do okoła i kiedyś moja psychoterapeutka mnie zapytała czy to mi pomaga jak o tym mówię tak w kółko i jak o tym pomyślałam to stwierdziłam że za każdym razem jak o tym mowie kolejnej osobie to na nowo to przeżywam i znowu się wkurzam i wiesz co? Po prostu przestałam to robić

Jeśli masz jakiś sposób który Cię uspokaja, nie wiem długi spacer, wciągająca książka, sprzątanie, pomaganie innym (to pomaga bardzo, bo skupiasz się na kimś i lepiej się czujesz

) to to zrób.
Więc jeśli czytanie o toxo cie nakręca- nie czytaj, jeśli gadanie o tym cie nakręca- nie gadaj o tym i skup się na tych rzeczach które możesz zrobić.
A zrobić możesz dwie rzeczy: powtórzyć wyniki i się zrelaksować :* na to masz wpływ.