reklama

wrześniowe mamy 2021

reklama
Moja przyjaciółka miała tez torbiel na jajniku i w ciąży jej się wchłonął :)

Co do nocek ja miałam okropne na samym początku nie mogłam się ułożyć, położyć, zasnąć! Gonitwa myśli non stop, teraz już po staremu :)
No ja właśnie tez miałam tak pierwszy tydzień jak sie dowiedziałam, potrm cały czas zasypiałam jak dziecko i nie wiem co sie to wczoraj stało 🙈
 
Tobie również ogromu spokoju i dużo zdrówka [emoji846] czuje ze będzie dobrze. Szczerze mówiąc w poprzedniej ciąży termin miałam na 11.03.21 i na grupie marcowek baaaardzo dużo dziewczyn traciło ciążę [emoji22] praktycznie w każdym tygodniu było przynajmniej 2/3 poronienia... I tak się zastanawiam czy to przypadkiem wysokie temperatury w lecie nie miały w tym swojego udziału[emoji848]
Bo tu u nas na szczęście trzymamy się w miarę stałym składzie a nawet cały czas nas przybywa, a jak się da zauważyć jest zima i temperatury raczej na minusie[emoji846] liczę że w tym samym składzie dotrwamy do końca września a w niektórych przypadkach może i października [emoji16]

Ja mialam termin na 20.07.2018, ale w sumie na twj grupie mało było poronień. Ja bylam chyba 3 albo 4, i po mnie już nikt nie stracił ciąży, a stracilam ciążę w 8+3, wiec dość wysoka wczesna ciąża.
Obyśmy dotarly do wrzesnia w tym samym skladzie, racja :-) ja mam dzisiaj krytyczny dzien, bo w straconej ciazy w tym samym dniu co dzisiaj, czyli 7+6, zaczelam plamic. A dzisiaj zero plamień, także jka u mnie minie 8+3, to powoli zaczne się cieszyc :-)
 
Tez mam podobne odczucia i chciałam ten temat poruszyć, bo bardzo nie podoba mi się to zamykanie tu ust. Wydawało mi się, ze to forum to jest właśnie miejsce, żeby dzielić się swoimi wątpliwościami i obawami. W każdym razie nie uciekaj jeszcze, może coś się zmieni ;) trzymaj się ciepło 😘
Mniemam, ze nie chodzi o zamykanie buzi na wszystkie tematy, tylko żebyśmy pisały o nas, naszych symtomach czy obawach. A nie historiach sąsiadki, ciotki klotlk etc, która bardziej nakręca i budzi nasz niepokój. Wiele tematów po prostu pomijam, jeżeli mnie drażnią, ale jeżeli widzę 10 raz historie o poronieniu, która nie tyczy się którejś z Was (wspieramy się wszyscy, dlatego to MY jesteśmy ważne na tym forum :)), to jest mi przykro i zaczynam się obawiać, a pozytywne nastawienie zwłaszcza w pierwszym trymestrze jest ważne :)
Wiec ile możemy to jak nas nie tyczy temat omijamy, ale pamiętajcie wszystko w granicach rozsądku. Nie musicie nigdzie uciekać :) przecież szanujemy się nawzajem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry