reklama

wrześniowe mamy 2021

Ja nie miałam znieczulenia żadnego przy dwóch porodach. Ale szczerze chyba wolałabym coś czuć niz nic totalnie. Nie lepiej mieć kontrolę nad tym co się dzieje/? :)
Myślę że teraz też spróbuję bez znieczulenia.

Serio do przeżycia. - do dziewczyn które jeszcze nie rodizly. Poprostu trzeba się wsłuchać w ciało i słuchać lekarza.
Ja nie czulam ani poczatkow skurczy ani konca. Bylam jak w amoku juz tak mnie bolalo ze ja sama nie wiedzialam juz co sie dzieje,mogliby mi podac wszystko ja i tak bym nie wiedziala ze cos podali. Do znieczulenia to ja nie wiedzialam ktora godzina i jak porod. Przeczytalam dopiero w papierach po wypisie. Serio niekontaktowalam. Moze mam niski prog bolu nie wiem...ale po znieczuleniu dopiero zaczelam normalnie myslec i wiedzialam co sie dzieje[emoji3].
 
reklama
Trzeba napisać do Paulina97.. Ona ma dane to będzie wiedzieć ☺️

Ja też 😁

To jestem czwarta 😁
To ja piątą z terminem na 17.09 😀
Tyle że ja pewnie będę mieć wcześniej cesarke, bo jestem już po dwóch (nieplanowanych) i teraz już nikt chyba nie zaryzykuje sn.
Prawda jest taka, że nie ma co porównywać porodów sn i cc, bo każdy ma inne doświadczenia i sam będzie odpowiadać za skutki swoich decyzji. Niektóre przechodzą w miarę lekkie porody sn, nawet bez nacięć i pęknięć, a inne przez lata zmagają się z konsekwencjami takiego porodu i żałują, że nie załatwiły jakoś cesarki. Tak samo z cc. Mogą być powikłania i długi powrót do sprawności, a może być tak, że się szybciej śmiga i zajmuje dzieckiem niż po ciężkim porodzie sn.
Ja po pierwszej cc rzeczywiście dłużej dochodziłam do siebie niż dziewczyny po sn. Dosyć długo ciągła mnie blizna i przy wstawaniu myślałam, że mi się rozrywa. Ale nie było tragedii, ostatecznie ładnie się zagoiła, była cieniutka, blada i prawie je nie było widać. Drugi raz zniosłam nawet lepiej, a po powrocie do domu już wstawałam bez problemu i wszytko robiłam sama. Za to dziewczyna w pokoju obok po sn ledwo co chodziła i siedziała, nie mówiąc już o korzystaniu z toalety. Jednym słowem nie ma reguły. Wiadomo, że jak bym miała 3 porody sn bez komplikacji to też bym nie chciała cc. To jednak poważna operacja. Ale też nie mówmy, że cc to samo zło, bo nie każdy ma ciężkie doświadczenia z takim porodem.
 
A zeby nie bylo tak kolorowo to lozysko mi sie przykleilo mialam krwotok czyścili mnie w znieczuleniu potem kilka h na oiomie . A syn dostal zakażenia i nacieszylam sie nim 2 h po czym zabrali mi go na oddzial dla noworodkow bo musial przyjmowac antybiotyki. I takim sposobem jak urodzilam w Wigilie tak do 4 stycznia siedzielismy w szpitalu.
Wiec takiego pecha powiem Wam to na pewno miec nie bedziecie ![emoji3]
 
A zeby nie bylo tak kolorowo to lozysko mi sie przykleilo mialam krwotok czyścili mnie w znieczuleniu potem kilka h na oiomie . A syn dostal zakażenia i nacieszylam sie nim 2 h po czym zabrali mi go na oddzial dla noworodkow bo musial przyjmowac antybiotyki. I takim sposobem jak urodzilam w Wigilie tak do 4 stycznia siedzielismy w szpitalu.
Wiec takiego pecha powiem Wam to na pewno miec nie bedziecie ![emoji3]
Mi córkę zabrali bo miała lekka zoltaczke i non stop ultrafiolet.. Tylko na karmienia mi dawali.. :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry