Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Haha dokładnie, ja dopiero nakarmiłam córkę bezbolesnie ponad miesiąc po porodzieKurde to juz hardcoreserio.
Ciekawe do kogo sie idzie, aby nie karmic piersia jak sutki popekane![]()
Tez tak mialam, zaciskalam mocno zębyHaha dokładnie, ja dopiero nakarmiłam córkę bezbolesnie ponad miesiąc po porodziei jak ja przystawialam do piersi to zaciskałam żeby i kopałam nogami
i przeklinałam w myślach, ze wolałabym rodzic drugi raz... do następnej wyprawki przygotuje jeszcze patyk żeby sobie między żeby wkładać jak się będziemy karmić
![]()
Tez wlasnie bylam plaskaO fajnie tez bym chciała bo ja deska tylko kasy szkoda jakoś takduzo dalas o ile mozna wiedzieć?
![]()
No i na co wam to było..Tez wlasnie bylam plaska13 tys
ja tez sobie ciagle siedziałam na messengerze i pisałam z mężem i z koleżankami a jak się zaczęło to myślałam, ze umrę. Położna mi mówi, ze to jeszcze pikuś, bo się nic nie pisze... i w ogóle się mi te krzyżowe nie pisały. Potem ja ubłagałam żeby wstać i się zgodziła ale jak spacerowałam z ta kroplowka to jak nadchodził skurcz to lądowałam na czworakach, wytrzymałam 3h z tymi bólami i błagałam o znieczulenie. Położna powiedziala lekarzowi obok, ze trzeba anastezjologa a on jak gdyby nic popatrzył się na mnie i „teraz to nie ma szans bo mam dwie cesarki” i chwile potem przyszedł na mnie zerknąć mój prowadzący i jak mnie zobaczył to anestezjolog za 2 min była... No tez myślałam, ze go wycalujeNo oksytocyna to jest masakra, ja sobie siedziałam, żartowałam z mężem, zupę jeszcze dostałam i nagle przy drugiej łyżce jak mnie złapało, to myślałam, ze tym talerzem o ścianę rzucę. Jak przyszedł ten anestezjolog to pomimo, że nie był zbyt miły, to myślałam, ze go wycałuje ze szczęścia [emoji23]
Słyszałam że te krzyżowe właśnie sie nie piszą na ktgja tez sobie ciagle siedziałam na messengerze i pisałam z mężem i z koleżankami a jak się zaczęło to myślałam, ze umrę. Położna mi mówi, ze to jeszcze pikuś, bo się nic nie pisze... i w ogóle się mi te krzyżowe nie pisały. Potem ja ubłagałam żeby wstać i się zgodziła ale jak spacerowałam z ta kroplowka to jak nadchodził skurcz to lądowałam na czworakach, wytrzymałam 3h z tymi bólami i błagałam o znieczulenie. Położna powiedziala lekarzowi obok, ze trzeba anastezjologa a on jak gdyby nic popatrzył się na mnie i „teraz to nie ma szans bo mam dwie cesarki” i chwile potem przyszedł na mnie zerknąć mój prowadzący i jak mnie zobaczył to anestezjolog za 2 min była... No tez myślałam, ze go wycalujejak się mi wbijała z tym znieczuleniem to mnie chwaliła, że i tak ładnie te skurcze ładnie wytrzymuje
wiec chciałabym zobaczyć taki prawdziwy poród SN bo to to był hardcore
![]()