reklama

wrześniowe mamy 2021

reklama
To fakt tutaj jest to dużo trudniejsze. Z drugiej strony wydaje mi się, że boją się buntu. Moja przyjaciółka która mieszka w Szanghaju mówiła ostatnio, że jeżeli zamknęli cała ulicę bo była jedną osoba pozytywną i był zakaz wyjścia do momentu aż wszystkim nie zrobili testu. Bez żadnej dyskusji.
W Malezji podobnie było swego czasu, zamykali całe osiedla, jak np było raptem kilka przypadków. Malezyjczykom podoba się siedzenie w domu... oni mogliby mieć taki lockdown, czekać wieczność na szczepionkę... ech
 
Witam, 14 stycznia wyszly dwie kreseczki. Niestety radość trwała zbyt krótko 🥺

11 lutego miałam zabieg łyżeczkowania, ciąża obumarła w 9 tygodniu. Miałam niewielkie plamienie i ustąpiło już. W 26 lutego mam mieć owulację. Wiem, że powinnam odczekać kilka cykle. Ale chęć bycia mamą jest silniejsza. 2 lata się staraliśmy i boję się, że znowu zajmie nam długo, jeśli odczekamy. A podobno po poronieniu jest łatwiej zajść.

Może są tutaj mamy, które zaszły szybko i mają zdrowe dzieci? Podzielcie się proszę swoją historią. 🥺
 
reklama
Mnie też to już dobija , chce normalności , już nie mogę w tej masce chodzić bo mi wszystko podchodzi . Przechorowałam w październiku i boję się że mój bezpieczny okres się już kończy .
Znajoma mi wczoraj opowiadała jak u jej koleżanki przetestowali całą firmę. Oczywiście u jednej osoby wyszedł aktywny Covid bezobjawowy, ta jej koleżanka miała dużo przeciwciał mimo ze nigdy nie miała objawów i nie wie kiedy chorowała a jeszcze jednej wyszło, że nie ma żadnych przeciwciał, mimo ze w październiku mocno przechorowała. Przedziwna choroba
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry