MamaMalina30
Fanka BB :)
A ja chciałabym troszkę podpytać może któraś z was dziewczyny ma problemy teraz z wiosenna alergia ja wcześniej nie miałam z tym do czynienia a od wczoraj kicham z katar zatkany nochal i piekące oczy zwariuje naprawdę. Help
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Hej, ja już 7/8 na plusie, dzisiaj 20+2. Ale w pierwszej ciąży przytyłam 30 kilo, to i tak sukces że teraz w połowie ciąży dopiero 7/8 na plusie [emoji1787]Hej dziewczyny!
My właśnie po połówkowym, mamy potwierdzonego cudownego chłopczyka [emoji3590] kopie jak szalonya mam pytanie do Was ile gdzieś przytyłyście do 21 tc?
u nas dzisiaj się dobiliśmy do 4,5kg
![]()
Dziewczynki, sorry za być może głupie bezsensowne pytanie, ale jestem ciekawa. Chodzicie do lekarzy prywatnych? I na prenatalne prywatne? Jeśli tak to Wasi partnerzy/narzeczeni/mężowie wspierają Was wtedy finansowo?( jeśli np. Nie dysponujecie wspólnym kontem bankowym) ? Ja np. Teraz w maju wydam około 700 zł z dwoma wizytami u ginekologa i prenatalnymi, dlatego mnie to ciekawi [emoji848] Jak to nie odpowiednie pytanie do danego tematu forum, to przepraszam![]()
A ja chciałabym troszkę podpytać może któraś z was dziewczyny ma problemy teraz z wiosenna alergia ja wcześniej nie miałam z tym do czynienia a od wczoraj kicham z katar zatkany nochal i piekące oczy zwariuje naprawdę. Help
Badania wszystkie mam prywatnie i z mezem dajemy po polowie ☺ dzis prenatalne polowkowe mnie czekaja ☺Dziewczynki, sorry za być może głupie bezsensowne pytanie, ale jestem ciekawa. Chodzicie do lekarzy prywatnych? I na prenatalne prywatne? Jeśli tak to Wasi partnerzy/narzeczeni/mężowie wspierają Was wtedy finansowo?( jeśli np. Nie dysponujecie wspólnym kontem bankowym) ? Ja np. Teraz w maju wydam około 700 zł z dwoma wizytami u ginekologa i prenatalnymi, dlatego mnie to ciekawiJak to nie odpowiednie pytanie do danego tematu forum, to przepraszam
![]()
PrywatnieDziewczynki, sorry za być może głupie bezsensowne pytanie, ale jestem ciekawa. Chodzicie do lekarzy prywatnych? I na prenatalne prywatne? Jeśli tak to Wasi partnerzy/narzeczeni/mężowie wspierają Was wtedy finansowo?( jeśli np. Nie dysponujecie wspólnym kontem bankowym) ? Ja np. Teraz w maju wydam około 700 zł z dwoma wizytami u ginekologa i prenatalnymi, dlatego mnie to ciekawiJak to nie odpowiednie pytanie do danego tematu forum, to przepraszam
![]()
hej, ja jestem w 24 tyg ciąży i przed ciążą miałam zdiagnozowaną arytmię nadkomorową (bez leków), w związku z tym od początku jestem pod kontrolą kardiologa. Miałam pierwszego holtera ekg w 1 trym i wyszły tez zaburzenia komorowe (które dość intensywnie czułam w 1 trym) - nie miałam żadnych omdleń, ani innych dolegliwości, wiec lekarz nie zalecał włączania żadnych leków. Nie było to określane, jako coś niebezpiecznego dla dziecka, czy tez zagrażającego. Uspokoiło mnie to i obecnie jestem po 2 kontrolnym holterze w 2 trym. Arytmię komorowe zmniejszyły się, za to nadkomorowe, których kompletnie nie czuje zwiększyły się x3. lekarz uprzedzał mnie, ze to jest naturalne, ze bedzie ich wiecej ze względu na to, ze serce się powiększa oraz przeplyw i ilość krwi również. Czuje się dobrze. Problemem byłoby gdyby dochodziło do omdleń, lub wzrostów ciśnienia, pulsu. Warto wykluczyć też migotanie przedsionków, bo z tym cholerstwem trzeba już powalczyć. Myśle, ze nie masz się czym martwić. Mam takie podejrzenie, ze bardzo dużo kobiet w ciąży ma arytmię nadkomorowa, ale wcale nie jest zdiagnozowana, bo jej po prostu nie czuje... warto jednak przebadać się i to kontrolowac. Od moich lekarzy wiem, ze arytmia nie jest przeciwwskazaniem do porodu SN.Witajcie przyszłe mamy. Mam termin na połowę września. Jestem teraz w 22 tygodniu. Czytałam niektóre wasze posty i też chcę się podzielić swoimi przeżyciami. Moja ciąża przebiegała w miarę prawidło, oprócz niedoczynności tarczycy od początku ciąży. Jestem pod stałą kontrolą endokrynologa. Teraz jestem po drugim badaniu prenatalnym i lekarz powiedział mi że mała ma zastój moczu w lewej miedniczce i że trzeba to obserwować. Martwię się bo naczytałam się strasznych rzeczy o tym a ten lekarz który mnie badał niewiele mi powiedział. Dziś idę na konsultacje do mojej lekarz prowadzącej i mam nadzieję że mnie uspokoi. Poza tym byłam wczoraj u mojej lekarki rodzinnej i na ekg i wyszły jakies zaburzenia rytmu serca. Dała mi skierowanie do kardiologa. Nigdy wcześniej nie miałem problemy z sercem i nic mnie nie boli. Nie wiem skąd się to wzięło tak jak i ta tarczyca, z którą wczesniej nie miałam problemów. Co wizytę od lekarza wychodzę z nowym pudełkiem leków. Martwię się. Czy któraś z was ma podobnie?