reklama

wrześniowe mamy 2021

reklama
Ja chodzę na wizyty co dwa tygodnie, lekarz mówi że usg nie zaszkodzi dziecku a mój stres już tak. Też w pierwszej ciąży zatrzymało nam się serduszko i stąd teraz moja panika. Teraz mam wizytę po tygodniu, bo wypada ten straszny tydzień w którym wtedy się to stało :(
"Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy" - i choć zazwyczaj spotykałam się z interpretowaniem tych słów w kontekście minionych dobrych wspomnień, odnośnie złych też się sprawdza :) tak więc głowa do góry bo tym razem będzie wszystko dobrze ❤️
 
Dziewczyny, dziś przychodzę z odkryciem roku (chyba xd). Widziałam się ze swoją prowadzącą i na niekończące się od tygodnia mdłości poleciła: Pregna Vomi. Cena nie jest jakaś zachwycająca bo ok 33 zl jak dobrze pamiętam za 20 gum do żucia, ale rany... Po żuciu ok. 5 minut mdłości jak ręką ujął 😯 Nastawiałam się, że jak to ma pomóc, pomijając, że myślałam że nawet jej do buzi nie zdążę wziąć, a tu szok, bo nawet smakuje :D Próbowałam wszystkich sposobów poza samym wywarem z imbiru - ale ta guma to szok 👌

Tak to na ból brzucha, lekkie skurcze dostałam luteinę 2x dziennie na MSC na razie.
 
Dziewczyny, dziś przychodzę z odkryciem roku (chyba xd). Widziałam się ze swoją prowadzącą i na niekończące się od tygodnia mdłości poleciła: Pregna Vomi. Cena nie jest jakaś zachwycająca bo ok 33 zl jak dobrze pamiętam za 20 gum do żucia, ale rany... Po żuciu ok. 5 minut mdłości jak ręką ujął 😯 Nastawiałam się, że jak to ma pomóc, pomijając, że myślałam że nawet jej do buzi nie zdążę wziąć, a tu szok, bo nawet smakuje :D Próbowałam wszystkich sposobów poza samym wywarem z imbiru - ale ta guma to szok 👌

Tak to na ból brzucha, lekkie skurcze dostałam luteinę 2x dziennie na MSC na razie.
A ja z kolei po tych gumach wymiotuję od razu 😔
 
Cześć :) Wróciłam niedawno z usg, miałam dodatkowe skierowanie od lekarza na samo usg przed 10. tyg. (luxmed) i lekarz prowadzący zachęcał, żeby skorzystać. Wizytę u niego mam dopiero za 2 tyg.
Fasol ma dziś 1,34 (7+5, z usg 7+4), wszystko wygląda ok :) Więc ulga! Mam niestety cystę endometrialną na jajniku, teraz 3,5 cm. Mam ją już od września, wtedy rozwiązaniem były albo pigułki, albo ciąża. Mam nadzieje, że się wchłonie... Bo raz na czas mnie pobolewa :(
 
reklama
Ooo tak w poprzedniej ciąży zjadłam ich chyba tone,ale częściej te granatowe, po 10 paczek kupowałam naraz teraz kupiłam jedne takie i jedne takie ale leżą w kącie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry