staraczka_22
Fanka BB :)
Dużo Nas tutaj z katarem właśnie i ogólnym przeziębieniemDzień dobry. Ja jadę zaraz na drugą betę, więc zobaczymy, czy jest przyrost. Umieram przez katar, już nie wiem co robić, wczoraj zaczęłam irygacje, ale jest dramat.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dużo Nas tutaj z katarem właśnie i ogólnym przeziębieniemDzień dobry. Ja jadę zaraz na drugą betę, więc zobaczymy, czy jest przyrost. Umieram przez katar, już nie wiem co robić, wczoraj zaczęłam irygacje, ale jest dramat.
Cześć wszystkimWitam się w sobotę
Ja właśnie w laboratorium, jestem po pierwszym pobraniu i wypiciu glukozy.
Tak jak myślałam, pewnie od początku będzie cukrzyca ciążowa bo z palca pokazało 102
Mam nadzieję że dziś pójdzie dobrze bo już raz na krzywej prawie zemdlałam.
Dziś chyba nikt nie wizytuje ? Miłej soboty życzę koleżankom![]()
Wiesz, że mi też się wydaje, że mam mniej. Ja już powoli chciałabym kończyć przygodę z karmieniem, może ta sytuacja to ułatwi.Ja!
Tylko karmienia nocne, ale zauważyłam, że od 5 nocy,tylko zasysa, już nie przełyka,więc chyba pokarm zanikł![]()
No tak ale na covid nie ma lekarstwa więc po co miałby zgłaszać się do lekarza? Jest tylko paracetamol podawany doraźnie. Mieszkacie w domu czy w mieszkaniu? Musicie się strać siebie unikać, nich mąż siedzi w jednym pokoju większość czasu.Dziewczyny jestem załamana
Mój mąż chory od środy. On spi w sypialni, ja w salonie. Temperatura 38 przedwczoraj, wczoraj i dziś stan podgorączkowy. Kupiłam testy apteczne na covid i on dodatni po kilku minutach. Ja ujemny, W dodatku on niewiele sobie z tego robi, tzn. lecą teksty, że panikuje, że tvp się naoglądałam. Nie ma szans żeby zgłosił się do lekarza. Twierdzi, że będzie siedział i pracował z domu. Dodam, że oboje zaszczepieni. Sama czuje się dobrze więc nie widzę powodu żeby się gdziekolwiek zgłaszać, a we wtorek wizyta. Padł pomysł żeby wrócił do rodzinnego domu, ale tam jest 87 dziadek z astmą więc chyba lepiej już żeby został w tej sypialni. Prócz kaszlu i stanu podgorączkowego humor mu rzecz jasna dopisuje i tylko nabija się z mojej paniki. Co robić w tej sytuacji? Siedzieć weekend w domu, obserwować się i powtórzyć test na początku tygodnia?
W mieszkaniuNo tak ale na covid nie ma lekarstwa więc po co miałby zgłaszać się do lekarza? Jest tylko paracetamol podawany doraźnie. Mieszkacie w domu czy w mieszkaniu? Musicie się strać siebie unikać, nich mąż siedzi w jednym pokoju większość czasu.
Ja tez mam taki planWiesz, że mi też się wydaje, że mam mniej. Ja już powoli chciałabym kończyć przygodę z karmieniem, może ta sytuacja to ułatwi.
Dziewczyny jestem załamana
Mój mąż chory od środy. On spi w sypialni, ja w salonie. Temperatura 38 przedwczoraj, wczoraj i dziś stan podgorączkowy. Kupiłam testy apteczne na covid i on dodatni po kilku minutach. Ja ujemny, W dodatku on niewiele sobie z tego robi, tzn. lecą teksty, że panikuje, że tvp się naoglądałam. Nie ma szans żeby zgłosił się do lekarza. Twierdzi, że będzie siedział i pracował z domu. Dodam, że oboje zaszczepieni. Sama czuje się dobrze więc nie widzę powodu żeby się gdziekolwiek zgłaszać, a we wtorek wizyta. Padł pomysł żeby wrócił do rodzinnego domu, ale tam jest 87 dziadek z astmą więc chyba lepiej już żeby został w tej sypialni. Prócz kaszlu i stanu podgorączkowego humor mu rzecz jasna dopisuje i tylko nabija się z mojej paniki. Co robić w tej sytuacji? Siedzieć weekend w domu, obserwować się i powtórzyć test na początku tygodnia?
Ja też walczę z katarem i kichaniem, masakra dawno taka przeziębiona nie byłamJa od środy walczę z przeziębieniem , zaczęło się od gardła w sumie, udało się już wyleczyć ale katar się nasilił tak, że aż mi trochę krew z nosa poszła :/ , gorączki jako tako nie mam 37,2 i ogólnie nic więcej mi nie dolega , mam nadzieje ze to nie będzie miało wpływu na rozwój maluszka.. dziś dopiero 4+2![]()