reklama

Wrześniowe mamy 2022

reklama
Dzień dobry, miłego dnia wszystkim [emoji3508]

W końcu dostałam wynik drugiej bety. Dawno się tyle nie wyczekałam na wynik.
Beta z 5.01- 991 mIU, z 7.01- 2007 mIU.
Troszkę jestem spokojniejsza i chyba będę przekazywać wieści powoli w najbliższej rodzinie.
Chociaż wy tu już po wizytach itd, ja jeszcze chwilę sobie na to zaczekam, żebym tylko sobie nie wyszukiwała nic [emoji28]
Ale baba zawsze sobie coś znajdzie.
No nic miłego dnia jeszcze raz życzę, ja dziś mam gości więc mam trochę do uszykowania.
 
Za waszą radą, nie przejęłam się tym testem i doczytałam dokladnie co i jak 😊 koniec końców okazalo sie ze dziecko nie ma nawet dwóch tygodni wiec test niejako "prawde" powiedzial, ale wiem też ze wszystko od moczu zalezy i to tylko indykacja😊
Miesiaczka nie przyszla, ja się czuje bardzo dobrze i wczoraj powiedzieliśmy zarówno moim jak i rodzicom narzeczonego 😊 reakcje były cudowne i otrzymaliśmy bardzo dużo wsparcia ❤ teraz wiem ze co by sie nie działo to była dobra decyzja, w razie czego mam kogos z doświadczeniem kto może udzielić rady i pocieszyć dobrym słowem 😊
 
Ja tak samo, co mnie niezmiernie cieszy 😁😁😁 identycznie miałam w ciąży z synem w pierwszym trymestrze, moze to też wróży chłopca 🥰🥰🥰

Ja w pierwszej ciąży ciągle miałam ochotę na słodkie (a ogólnie nie jadam słodyczy) i urodziłam syna 😂
W ogóle to razem z koleżanką w tym samym czasie zaszlysmy w ciążę, miałyśmy zupełnie inne objawy, zachcianki, brzuchy inaczej wyglądały , dosłownie wszystko było inaczej i obydwie urodziłyśmy chłopców 😂 także ja na własnej skórze przekonałam się że te przesądy nic nie znaczą 😜😂
 
Ja w pierwszej ciąży ciągle miałam ochotę na słodkie (a ogólnie nie jadam słodyczy) i urodziłam syna 😂
W ogóle to razem z koleżanką w tym samym czasie zaszlysmy w ciążę, miałyśmy zupełnie inne objawy, zachcianki, brzuchy inaczej wyglądały , dosłownie wszystko było inaczej i obydwie urodziłyśmy chłopców 😂 także ja na własnej skórze przekonałam się że te przesądy nic nie znaczą 😜😂
Dziewczyny ja jak zaczelismy sie starac martwilam sie jak zejde z drugiej kawki. Uwielbialam jak maz w weekend budzil mnie zapachem świeżo mielonej kawki 😂 Przeliczalam nawet te dopuszczalne mg kofeiny, a tu totalnie checi na kawe brak. Nie dopijam nawet malej filizanki cappuccino. Wczoraj nawet łyka, a dzis tylko malutka. Checi na slodycze totalnie brak, ale mam faze na ponarancze, ananasa i jablka 😂
 
Dziewczyny ja jak zaczelismy sie starac martwilam sie jak zejde z drugiej kawki. Uwielbialam jak maz w weekend budzil mnie zapachem świeżo mielonej kawki 😂 Przeliczalam nawet te dopuszczalne mg kofeiny, a tu totalnie checi na kawe brak. Nie dopijam nawet malej filizanki cappuccino. Wczoraj nawet łyka, a dzis tylko malutka. Checi na slodycze totalnie brak, ale mam faze na ponarancze, ananasa i jablka 😂
Mnie w drugiej ciąży odrzucał sam zapach kawy. W 1szej piłam normalnie. Teraz też na razie normalnie.
 
reklama
Ja generalnie nie lubię kawy, ale teraz wypijam po 2 espresso jakos mam ochote. Śledzie i kwaśne u mnie na pierwszym miejscu. Przedwczoraj zrobilam żurek, byl tak kwasny ze moj nie byl wstanie zjesc, tylko moje najmłodsze trochę zjadło a ja się cieszyłam, że będzie więcej dla mnie 🙈
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry