Na wizycie ginekolog poczekał aż przestanę się śmiać i płakać i będę w stanie spokojnie go słuchać i...delikatnie sprowadził mnie na ziemię...
Ciąża mnoga z założenia jest ciążą zagrożoną, obarczoną wysokim ryzykiem.
Po pierwsze moja ciąża jest bardzo wczesna bo ma dopiero ok 6 tygodni (8 tygodni od pierwszego dnia ostatniej miesiączki).
Dzisiaj jeszcze nie można było zmierzyć dzieci i posłuchać tętna, za wcześnie.
Do 12-go tygodnia ciąży jest duży znak zapytania bo wszystko może się wydarzyć.
Może być tak, że jeden zarodek obumrze/zostanie wchłonięty.
Plus jest taki, że pęcherzyki są prawidłowo zagnieżdżone, w każdym jest wykształcone ciałko żółte a dzieci mają osobne łożyska.
Na pewne rzeczy nie mam wpływu więc postaram się nie martwić na zapas.
Natomiast to, co mogę zrobić wezmę pod uwagę i się dostosuję.
Trzeba być dobrej myśli :-)