reklama

Wrześnióweczki

Malusiolka ciężko kogoś wspierać, kto dzień w dzień mówi, że zaraz umrze. Po pewnym czasie brak argumentów, brak siły, brak optymizmu i pojawia się chęć przywalenia wałkiem:)

To może i ja zacznę się rozglądać za łóżeczkiem ?? ??
 
reklama
Martya, takie przeżycia są najgorsze, ale pokazują jak się ludzie kochają.

Kornela, zależy od rodziców, bo znam takich rodziców, którzy do 7 roku życia trzymają dzieciaka w łóżeczku. Moje dzieciaki spokojnie spały i mając 18msc już nie chciały do łóżeczka. A starsza mając 2 msc, a młodsza jak miała 2tyg już u siebie w pokoju spały. Tylko, że z dziewczynek pokoju do naszego się przechodzi.

KasiaMarysia, i tylko trzeba się wspierać. My z M dużo przeszliśmy i wiemy, że na siebie możemy liczyć.
No jasne ,ze do 7 rz to mega przesada:) i ciasno. Ale do 3 lat wg mnie spokojnie można. Ja nie jestem tez zwolenniczka uczenia dziecka spania z rodzicami.
 
No jasne ,ze do 7 rz to mega przesada:) i ciasno. Ale do 3 lat wg mnie spokojnie można. Ja nie jestem tez zwolenniczka uczenia dziecka spania z rodzicami.
No właśnie też nie chciałabym, żeby dziecko spało z nami. Początkowo łóżeczko byłoby w sypialni, a po jakimś czasie myślimy, żeby przenieść je do drugiego pokoju. Na pewno mamy w planach drugie dziecko, najlepiej żeby różnica wieku była właśnie ok 2 lat. Choć wiadomo, że z tym planowaniem różnie wychodzi ;-) ale mnie ponosi wybieganie w przyszłość ;-) w każdym razie nie wiem czy lepsze jest łóżeczko 70x140cm z możliwością zrobienia z niego tapczanu później, czy jednak 60x120cm byłoby wystarczające. W razie potrzeby drugie dziecko by przejęło łóżeczko, a starszemu można kupić inne. Choć też nie da się przewidzieć czy dziecko będzie już w stanie spać bez szczebelek, niewiadomo czy będzie spało spokojnie czy bardzo się wierciło ;-)
 
Oj ja też nie jesten zwolenniczką żeby dziecko spało z rodzicami. Te moje łóżeczko nie mam pojęcia ile może mieć, muszę je zmierzyć :)
Ja tez nie byłam zwolenniczką spania z rodzicami. Niestety córkę karmiłam w nocy 4-5 razy i po prostu nie chciało mi się jej odkładać do łóżeczka. Teraz mam nadzieje, ze nie popełnie tego błędu.
 
Jest ok:) ma jeszcze duzo miejsca:) sama mam rozkmine z tym lozeczkiem bo tak naprawde szkoda mi kupowac drugie łóżeczko jak synek pośpi w swoim powiedzmy kilo miesięcy po narodzinach drugiego bobasa. Nie wiem bo gdyby spal spokojnie to luzik a boje sie,ze będzie wypadal ze zwykłego łóżeczka.
Są też takie jakby barierki zabezpieczające, może one by zdały egzamin?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry