Ja czasami bym chciała, pamiętam, że na koniec ciąży z Adasiem lekarz powiedział, że możemy zacząć działać, że sex przyśpieszy poród :-) ale jak sie okazało nie sex, tylko złośliwość teścia przyśpieszyła ;-)
Teraz ja nie mam ochoty, mąż jak najbardziej, ale wie, że nie możemy :-( lekarz powiedział, że przy moich skurczach mamy unikać zbliżeń :-( szkoda mi tego chłopa, ale cóż...
Poza tym tak mnie spojenie i biodra bolą, że na samą myśl o rozszerzeniu nóg mam gęsią skórkę ;-) :-(
Po porodzie, jak sobie założę wkładkę - nadrobimy :-)