reklama

Wrześniówkowe mamy

To ja ściagnełam kołysanki utulanki czy jakoś tak to się nazywa :-) z początku puszczałam mu, ale póżniej nauczyłam się kilka z nich i teraz sama mu śpiewam :-D
 
reklama
Tak tygrysiatko ja mam podobnie-dostał parę razu ode mnie do wiwatu i gdyby to ode mnie zależało wyleciałby z hukiem z mieszkania i zbierałby swoje manele pod balkonem albo na schodach. Ale to nie mój syn, a i mieszkanie też nie moje także nie mam co podskakiwać. poza tym szkoda mi teściowej bo nie zasłużyła sobie na takie traktowanie.Ale jak powiedziałaś jak chce to tak ma. My sobie tylko z moim M pogadamy, on zrobi zadymę, a tamten ciul jeden ***** sobie robi:no::no:. Nie wyobrażam sobie jak mały zacznie raczkować i chodzić-przecież nie będę trzymała dziecka w jednym pokoiku!!!.
A co o piosenek maluszków- u nas przy zasypianiu jest albo Magda Umer i Turnu ewentualnie Mini Mini Kołysanki. W ciągu dnia leci albo radio albo grają Fasolki:blink: a czasem mama podejmuje próby śpiewania :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: z rożnym skutkiem.
 
kurcze.. nienawidze ludzi ktorzy pija i nie daja zyc spokojnie innym.
Nie dziwie sie jego zonie, ale nie mozecie przeciez tez tolerowac gnoja w domu..
a jakby go na odwyk gdzies wyslac?
trudna sytuacja.. najwazniejsze to przekonac zone, zeby go przyjela.. bo kasa na mieszkanie pewnie nieosiagalna co?
 
HARSHARANI na odwyk wyslac??? hmmm na odwyk trzeba chciec isc a tu wyglad na to ze on nie chce sie zmienic nie chche przestac pic na sile nic sie nie zrobi niestety
Piosenki sciagniete fajne tylko ja chyba sciaglam jakies urywki bo trwaja one po 50 pare sekund
 
Ja to dziś miałam straszną noc. Chyba coś w powietrzu wisi, bo znajomej dzieci tez nie spały. Adaś budził się dosłownie co pół godz. a jak on płakał to Maja się budziła, a to siusiu, a to pic, a to kołderka źle położona, a to przytulanka zniknęła.... itd. itp.
Miałam dosyc, wydzierałam się o 2 w nocy na wszystkich:angry: oj ja niedobra.:crazy: Potem sobie myślałam po co ja tą japę darłam:angry::angry:, przecież jeszcze bardziej ich rozbudziłam . Nic tylko po mordzie sobie nastrzelam.:errr: Tłumaczę sobie, że to wina zmęczenia i nieprzespanych nocy.
 
reklama
Żona go wypierniczyła właśnie przez pijaństwo i jest na tyle mądrą kobieta, że go nie przyjmie.
Z kasa na mieszkanko jest problem bo planowaliśmy tak przez rok- dwa lata odkładać coś nie co, dobrać jakiś kredyt i mieć głęboko w nosie mieszkanie z kimś-ale to było za nim sie urodził Mały- i wiadomo z oszczędzania nici:-(:-( bo u nas tylko jedno pracuje:sorry2:.
Ale jeszcze mam nadzieje, ze coś sie poprawi i wyjdziemy na swoje- inaczej zwariuje:wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry