reklama

Wrześniówkowe mamy

Harsharani w tych Świerklanach to miszkamy dopiero pól roku. To taka wioska na śląsku. jeszcze się tu nie przyzwyczailam bo ja wychowalam sie na blokach i teraz mi tu jest troszkę ciężko. Nikogo prócz sąsiadów z naprzeciwka tu nie znam, mąż do wieczora w pracy no i nie mam tu sie do kogo odezwać dobrze że jest BB bo bym tu chyba zwariowala:rofl2: ale pocieszam się tym że może przez wiosne lato będzie juz lepiej i poznam więcej osób
 
reklama
Harsh fajny mialas sen, oj polecialabym znowu :tak::-D:tak:.

Jesli chodzi o powrot do pracy to jest mi latwiej bo Patryk zostaje z moja siostra i wiem, ze jest w dobrych kochajacych go rekach. Tesknie za nim bardzo ale na pulpicie mam jego wielgachne zdjecie i caly czas na nie patrze :-). Mam bardzo fajnych ludzi w zespole i mimo, ze pracuje z nimi od 3 tygodni czuje sie tak, jakbym ich znala kilka lat. Dodatkowo prawie wszyscy sa dzieciaci i jeszcze 3 babeczki w ciazy wiec mozecie sie domyslic jakie tematy kroluja u nas w dziale ;-)
Najgorzej jest tylko z moim zmeczeniem. Wstaje o 6 rano, przychodze do domu ok 16 i zabieram sie za robote, staram sie rowniez poswiecic max czasu Patrykowi i efekt jest taki, ze jak M przychodzi z pracy jestem padnieta. No ale coz, takie jest zycie i chyba musze sie przyzwyczaic.
 
Rozesmianej buzi, samych radosnych chwil, mnostwo zabawek i duzo duzo zdrowia dla Olafka z okazji skonczenia 7 miesiaca
:-):-D:-)​

UrodzinySMW2.jpg
 
Hruda - Cały dzień nie miałam czasu na jedzenie bo młody przez te zęby tak marudzi, że żyć nie daje (żeby aż tak dokuczało coś czego nawet nie ma to szok)
U nas to samo... Tymo strasznie cierpi i się męczy... Już nie wiem jak mu pomóc, bo Kuba takiej jazdy przy ząbkowaniu nie miał:-(

a ja dziś znalazłam w starociach "starą" walentynkę którą posłałam B przed śłubem i z daty na niej wnioskuje że jesteśmy już razem 10 latek w tym 1 czerwca będzie nasza 6 rocznica ślubna szok jak to zleciało
dobra zmykam spac bo jutro na rzęsach będę chodziła

Ja jestem z moim ślubnym parą od 30 grudnia 1997r. Pobraliśmy się 11 października 2003r., a więc jesteśmy razem od 11 lat:szok::szok::szok: Matko jedyna! Jakim cudem On ze mną tyle wytrzymał???

Dzisiaj snilo mi sie ze przyjechala do mnie Atru z synami, mezem i kolezanką w sukni ślubnej :rofl2: I piły alkohol z tą kolezanką na klęczkach do obrazka Matki Boskiej.
Nie no, Carioca, takie perwersyjne sny to już lekka przesada:-D:-D:-D Bardzo mi przykro, że musiałaś przez taki koszmar przechodzić:-D:-D:-D Wszystko na mój temat - alkoholizowanie się pod świętym obrazkiem i to w towarzystwie seksownie odzianej kobiety:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

A ja wczoraj - mimo popołudniowej drzemki - i tak padłam jak szmatka ok. 23:00. Dobrze, że Tymek pospał do 6:00, zjadł i - byłam w wielkim szoku - pospał jeszcze do 8:00. Ewidentnie mu dziąsełka dokuczają. Męcz się strasznie. Problem ma głównie wtedy, gdy jest śpiący i zmęczony. Wtedy normalnie staje na rzęsach. Dałam mu wczoraj piętkę od chleba i rzucił się na nią jak szczerbaty na suchary. No i właśnie się obudził. Koniec pisania.
 
Mały sobie śpi a ja mam czas na BB :-)

Też próbowałam kłaść go później, ale nic to nie dawało :dry: 6 -7 rano pobudka i heja do południa kiedy ma drzemke. Ale od czasu kiedy przestawialiśmy czas i mały naumiał się sam zasypiać spimy do 7 - 8 :-) cieszę się bo w tych godzinach zawsze się sama budziłam. Poza tym chodzę spać ok 22 i do 8 jestem wyspana na maxxxx :-)

Ale mi dziś Kuba zrobił :no: próbowałam go nakarmić a ten skodur kopnoł mi słoiczek z jedzeniem, który wylądował na mnie i na dywanie :wściekła/y: muszę teraz wyprać dywan!!!!:crazy:

Oglądam teraz "perfekcyjną panią domu" i tak sobie mysle, że chciałabym mieć tak rewelacyjne pomysły jak ona :-) trochę pokręcona babka.

Oka mykam Kuba się budzi :sorry2:
 
a u nas dziś taka śliczna pogoda w sam raz na spacerek a Mati jak usnol o 10 to jeszcze się nie obudzil. NO i musimy sie kisić w domku. A tak wogóle to coś mi nie pasuje z tym jego spaniem bo zawsze spal ok. 30min-1godz a teraz już 2 godziny minelo i niewidać aby sie mial obudzić.

o chyba się obudzil HURA to zmykam go nakarmić i pędzimy na spacerek
 
A może byśmy utworzyły nowy watek kulinarny. Każda wpisywałaby swoje własne , nie z książek przepisy dla maluchów. :-DNie zawsze przychodzą pomysły co małym ugotowac, a tak można by było podpatrzec u innych. Taką małą ściąge.:rofl2:
 
Carioca No strasznie fajny sen miałaś. Ciekawe skąd wiesz jakdziewczyny wyglądają?! Hehe
Mój Dominik daje mi ogólnie pospać zawsze do tej 7-8 rano, ale wieczorem, żeby go uśpić to koszmar. Ostatnio próbuję ich kłaść wcześniej, o Vanessa zasypia na stole przy późnym obiedzie jak wracamy ze spacerów. Ostatnio leżała na rybce, a wcześniej usnęła cała uklejona gruszką, a ja byłam tylko n górze przewinąć małego.

Dostałam dwa dni temu pierwszy okres od porosu i leci jak z kranu, nie wyrabiam z tamponem i podpaską. Nie mogę się zbyt oddalać od klozetu....SZOK!:szok:


a DZIEWCZYNY!
Macie już te wysokie krzesełka do karmienia?
Ja nie kupiłam jeszcze bo w maju chcę jechać do Polski, zrobić chrzciny, podleczyć zęby i poodwiedzać znajomych, planuję tak miesiąc z hakiem. Poza tym przenosimy się do Anglii i już teraz mamy dużo rzeczy, że prawdopodobnie trzeba będzie wynająć samochód. Kiedy wreszcie się dorobimy własnego?!
I zastanawiam się jakie krzesełka polecacie? Mi się podobają te z Chicco i Mothercare'owe ale może zwykłe z IKEI'i?
Na ząbkowanie u mnie pomagałtylko Dentinox, beznadziejny jest Calgel. Ale u Dominika się długo nie zanosi...Pa! Będę później bo teraz chcę skoczyć do Boots'a kupić mu kaszkę
 
Witam. Nie mam czasu nadrobić wszystkiego. :szok::no:
Byliśmy dziś u neurologa, bo pomim wizyty parę misięcy temu czułam, że coś jest nie tak. I maiałam rację. Jest maleńkie wzmożone napięcie mięśniowe. Dostaliśmy skierowanie na rehabilitację. Tylko, że ja już teraz nie mam na nic czasu, a co mówić jak dojedzie ta rehabilitacja. :szok::wściekła/y:
Jesteśmy teraz u rodziców. Niedługo będę szłam załatwić sobie praktyki (tam gdzie w zeszłym roku, więc mam nadzieję, że mi je darują, choć trochę;-).
Maciuś wzywa, więc niestety nikomu nie odpiszę. Może choć trochę poczytam.
 
reklama
Coś kiedyś pisałyście o kąpaniu. Ja kąpię małego codziennie w wanience, a w soboty w wannie z Mają. Jak tylko zrobi się cieplej to będę już kąpac w wannie małego, bo na razie jest w łazience zimno, nie mamy ogrzewanej ( stare poniemieckie domy).

Pochwalę się, że wczoraj kupiliśmy już okna do naszego nowego domku, w ciągu m-ca mają je zamontowac. HURA.
Jeszcze 4-5 lat i przeprowadzimy się na swoje. Teraz też jesteśmy jakby na swoim, bo mieszkamy w starym domku po babci, ale przynajmniej nie płacimy za czynsz i podwórko, i ogródek mamy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry