reklama

Wrześniówkowe mamy

Majandra u nas tak samo, ale ja teraz kupiłam ustnik miękki jak smoczek i od niego zaczynam naukę, Pasuję do butekli więc będziemy próbowali, Maja właśnie na takim nauczyła sie pic.
No właśnie my mamy ten miękki. Ale ja myślę, że za szybko z niego leci i dlatego nie chce pić, bo jak się nim bawi to mu nie przeszkadza.
 
reklama
No to jak już mowa o podróży to czy należy kupić dodatkowy bilet dla wózka :szok: jak się jedzie autobusem???? Ostatnio usłyszałam od starszej babki w busie, że wózek to bagaż i powinnam mieć na niego bilet.
 
No to jak już mowa o podróży to czy należy kupić dodatkowy bilet dla wózka :szok: jak się jedzie autobusem???? Ostatnio usłyszałam od starszej babki w busie, że wózek to bagaż i powinnam mieć na niego bilet.

haha ale mnie to ubawiło:-D:-D:-):-):-) A jak ktoś jest gruby to też powinien płacić za nadbagaż:-p albo za dodatkowe miejsce w autobusie bo czasem zajmuje dwa siedzenia:-D:-D

A u nas kolejna beznadziejna noc, jeszcze troche i zwariuje a dawidek od rana płaczliwy i rozdrażniony drze sie o byle co jestem w szoku bo zawsze byl grzeczny i raczej nie płacze zwykle tylko marudzi jak jest głodny albo zmęczony. Musi go boleć:crazy::crazy: a zebów ani śladu :angry::angry::angry::angry:
w nocy dałam mu canpol w syropie i jeszcze pospał ale przeciez nie bede mu dawać lekarstwa co dwie godziny :szok::szok:
opiekunka bedzie dzisiaj miała niezłą jazdę
do popołudnia
papa
 
bry bry!


Moj Stas tez jeszcze nie raczkuje. Pelza ladnie (bo wczesniej pelzal nieladnie - przed podciaganei raczkami, tym cholernym specjalistom sie to bardzo nie podobalo), a teraz zapiernicza tak naprzeminnie - lewa raczka - prawa nozka. Staje na czworakach, ale jak chce isc, to upada. No i dwa dni temu stanął samodzielnie przy mebelku! Ja sie pytam co Ci specjalisci chca od mojego dziecka?? Siadzi sam (ale nie siada samodzielnie), ale nie wie ze przydaloby sie podeprzec raczka jak sie traci rownowage, no i przygina te kciuki do wewnatrz dloni.

Kasia - za wozek sie placi jako za bagaz, jesli sie go przewozi, bez dziecka, jak jest dziecko to nie. Wiem, bo ostatnio jezdze ze Staskiem autobusem, jest wygodniej niz samochodem, nie trzeba wozka skladac itp.

Majandra - opisalas wczoraj odczucia chyba wiekszosci z nas... Mam nadzieje, ze dzis juz lepiej? A wogole, to kilka dni temu czulam sie tak samo. Weszlam na NK, ogladam te moje kolezanki: laski, fajne zawody, podrozuja, opalone... No i se wymyslilam ze pojde na studia, namowilam juz prawie Maraniko zeby ze mna poszla. Chyba se zrobimy inzyniera. Juz jestem cala podniecona pomyslem, wiem ze bedzie ciezko, ale kurka jak Majandra ma dziecko i studiuje to ja tez dam rade, no nie?

Blimka - szkoda mi Dawidka i Ciebie, pewnie polzywa jestes. No niech mu te zabki juz wychodza!

Agulka - nie jestem pewna, ale po przystapieniu do strefy Szengen (wogole nie wiem jak sie to pisze) to nie ma kontroli na granicach. Ale moze trzeba miec na wszelki wypadek, chyba tez wyrobie Staskowi.

Nuska, Hruda - poniedzialek Orłowo?
 
Czy muszę małemu wyrabiac dowód jeśli chcemy jechac do Czech?????????

tak agulka:tak:musisz wyrobic albo dowód tymczasowy albo paszport a z tego co wiem to paszportsię bardziej oplaca bo jeśli się nie myle to jest ważny 10lat a dowód chyba 3 miesiące


No to jak już mowa o podróży to czy należy kupić dodatkowy bilet dla wózka :szok: jak się jedzie autobusem???? Ostatnio usłyszałam od starszej babki w busie, że wózek to bagaż i powinnam mieć na niego bilet.
u nas niestety na wózek trzeba kupować dodatkowy bilet i to nie żaden ulgowy tylko caly:wściekła/y:
 
tak agulka:tak:musisz wyrobic albo dowód tymczasowy albo paszport a z tego co wiem to paszportsię bardziej oplaca bo jeśli się nie myle to jest ważny 10lat a dowód chyba 3 miesiące



u nas niestety na wózek trzeba kupować dodatkowy bilet i to nie żaden ulgowy tylko caly:wściekła/y:

Paszport też często wystawiaja na rok tylko :wściekła/y::baffled:

A z płąceniem za wózek to lekkie przegięcie:dry:
 
reklama
I ja się witam!!!!

U nas choróbsko się przyplątało :wściekła/y: Olka anginę chyba załapała...miała rano gorączkę 37,5:no: Zapodałam PANADOL i już się bawi...a tak to była nieprzytomna i mało flaszki zjadła :baffled: Mały katar i chyba idą ząbki bo marudny i ryczy w niebo głosy :wściekła/y: Jestem już zmęczona i najgorsze jest to że nie ma kto mi pomóc :wściekła/y: A i mnie bierze jakieś choróbsko bo bardzo źle się czuję :wściekła/y: Ok. dość marudzenia :tak:

Co do wózka to się nie płaci o ile jest w nim dziecko, jeżeli nie ma to fakt,trzeba kupić bilet i na wózek:tak:
Agulka ja pojechałam na ślepo do Czech,ale trzeba wyrobić jakieś dokumenty w razie gdy natkniecie się na Policję która jest prawdopodobnie nie ustępliwa w Czechach :tak:

Kasia mamy taką samą butelkę, ale grzechotkę już gdzieś wcięło. Sprytnie sobie sam pije z tej butelki :tak:
Zaraz mykamy do lekarza, potem do mamy, jeszcze muszę do byłej sąsiadki wpaść z ubrankami po Olce,dać kilka zupek dla jej dziecka :-(Pisałam Wam kiedyś że dziewczyna daje tylko MANNĘ na zwykłym mleku :dry: I w jakimś tam stopniu czego mam więcej to jej tam podrzucę:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry